Jakie macie fobie ?

Moderator: Redaktorzy

Bianconeri
VIP
VIP
Posty: 112
Rejestracja: 19 lut 2016, 18:36
Podziękował: 11 razy
Podziękowano: 30 razy

Re: Jakie macie fobie ?

Postautor: Bianconeri » 04 gru 2017, 13:43

Bianconeri pisze:Ja boję się strzykawek po obejrzeniu piły oraz dentystów :D


Po kilku wizytach u dentystki już się nie boję :D strzykawki tylko do pierwszego ukłucia

sowaparaormalna pisze:Węże i strach przed pływaniem zupełnie nie wiem dlaczego


Być może dlatego że wcześniej podczas prób pływania było jakieś podtopienie, ja osobiście kiedyś przy nauce pływania 2 razy się przytopiłem i teraz przy kolejnych próbach, które nie przynoszą skutków drętwy jestem i całkowicie nie wychodzi mi to.
kaplanka
VIP
VIP
Posty: 78
Rejestracja: 17 sty 2016, 14:18
Podziękował: 21 razy
Podziękowano: 30 razy

Re: Jakie macie fobie ?

Postautor: kaplanka » 05 gru 2017, 13:06

strach przed pajakami i ludzka głupota
miłość jest piękna nawet w późnym wieku
Awatar użytkownika
Lakshmi
VIP
VIP
Posty: 552
Rejestracja: 13 sty 2016, 19:34
Podziękował: 115 razy
Podziękowano: 264 razy

Re: Jakie macie fobie ?

Postautor: Lakshmi » 05 gru 2017, 22:42

Nigdy nie miałam żadnych fobii, ale wraz z biegiem czasu, czyli obecnie po upływie tylu lat przydarzyły mi się trzy dziwne zachowania.
Pierwsze i drugie to uczucie klaustrofobii. Jadąc windą w szpitalu wypełnioną ludźmi winda stanęła między piętrami. Na początku było normalnie. Nieraz się zdarza jak jest przeciążona. Tym razem po kilku minutach poczułam w środku siebie narastający lęk, to szła dosłownie fala lęku do tego stopnia że ogromnym wysiłkiem pracy nad sobą starałam się nie dopuścić do wewnętrznej paniki. Miałam uczucie duszenia się. To było tak silne że chciało mi się krzyczeć. Pomyślałam że ludzie stoją spokojnie a ja nie będę robić z siebie debila. Spokój babo! Tylko spokój! Winda ruszyła. Drugi raz (miałam już to badanie i było ok] kiedy byłam na rezonansie magnetycznym. Kiedy wjechałam do tej pieprzonej rury powróciło uczucie z windy. Co zrobiłam? Po prostu spieprzyłam z niej :D a nogi miałam jak z waty.
Dziwne bo do dzisiaj jezdżę windą nieraz sobie stanie; nie powiem ze jestem zadowolona ale jest spokojnie nic sie nie dzieje. Te dwa przypadki mnie zadziwiają, myślę że to jest związane ze stanem nerwów i tak się czasem pinkoli. Nazwę to inaczej- zużyciem biologicznym organów ;)

A co mnie przesladuje? To pochowanie w trumnie i obudzenie sie w niej jak w poprzednim życiu. Pamiętam niebo i konary drzew ze skrzyni w której mnie wieźli, ale to inna historia Dlatego mają mnie spalić i najlepiej rozsypac w górach

Wróć do „Psychologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości