Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Ruch obiektów poszerzający zakres mechaniki na sytuacje.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 434
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 268 razy
Podziękowano: 241 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: oleks24f » 28 paź 2017, 22:41

Vimes pisze:
danut pisze:A noetyka w kontekście fizyki kwantowej jest w pełni uzasadniona. Przyszła pora na to, by łączyć to co się zagubiło i chciało iść różnymi drogami, By dojść do celu musiały się kiedyś spotkać - swoisty wgląd w istotę rzeczy, duchowość i nauka. Taka jest droga do Prawdy, wokół której do tej pory tylko krążono.


Aż się zarejestrowałem (po kilku latach) za namową koleżanki. Niesamowite, że człowiek tytułujący się mianem doktora serwuje publicznemu gronu takie brednie pod przykrywką fizyki kwantowej. Moja rada : zapytać dowolnego fizyka (nawet z tytułem magistra) o zdanie na temat twórczości tej Pani. Gwarantuję odpowiedź zgoła odmienną. Dlaczego? Dlatego, że aby posługiwać się pojęciami związanymi z mechaniką kwantową trzeba znać chociażby podstawy zwykłej fizyki. Nie chce mi się nawet przytaczać liczby błędów, których doszukałem się w publikacjach szanownej Pani doktor.

Nie pozdrawiam.


By zajmować się fizyką kwantową potrzebujesz w głównej mierze całego aparatu matematycznego, czyli całki, różniczki, operatory i ich algebra, różnego rodzaju macierze, np macierze Pauliego i ich iloczyny, teorii grup, wektorów stanu ket i dualnych do nich bra w notacji Diraca, liczby zespolone tyle że nie takie proste w klasycznej kanonicznej postaci . Mile widziane jest też ogólne pojęcie o liniowo - topologicznych rzeczywistych lub zespolonych przestrzeniach stanu. W Mechanice kwantowej masz Przestrzeń Hilberta oraz Przestrzeń Foka. Ta druga umożliwia ci tworzenie iloczynów tensorowych nad tą pierwszą. ;) Nie mówię tu o oczywistej oczywistości jaką są kowariantne czyli cząstkowe równania różniczkowe. Np to o rozdzielonych zmiennych za pomocą którego zapisujesz Równanie Schrodingera.

Hehh klasyczna fizyka jest tylko przybliżeniem kwantowej dla dużych liczb kwantowych, takie przejście przy stałej Plancka ( kwantu działania ) lub ekwiwalentnie h kreślonemu ( stała Diraca, zdegenerowana stała Plancka ), nazywana jest Granicą Klasyczną. I nie zgodził by się z tobą, że trzeba mieć wiedzę z fizyki klasycznej by zajmować się teoriami kwantowymi. Można pójść odwrotną drogą, aczkolwiek trudniejszą. Zacząć od kwantów i potem dopiero przejść do granicy klasycznej i Nieutonowskiej fizyki opisanej w klasycznej trójwymiarowej przestrzeni euklidesowej. Potem masz analogiczne przejście pomiędzy fizyką klasyczną a tą relatywistyczną.

A czemu w szkołach nie uczą w ten sposób, powód jest trywialnie prosty nikt by nie zrozumiał o czym mowa, jak nawet na studiach ludzie mają problem w zrozumieniu kwantów. Choć z epistemiologicznego punktu widzenia trzeba by właśnie zacząć od kwantów a nie od fizyki klasycznej, przeczytasz o tym nawet u Leonarda Susskinda w Teoretycznym Minimum: Mechanika Kwantowa.

Więc do zajmowania się fizyką w głównej mierze potrzebna jest ci matematyka. A co do interpretacji samej Mechaniki Kwantowej to masz ich tyle ile jest fizyków kwantowych na świecie.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz
danut
VIP
VIP
Posty: 211
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 212 razy
Podziękowano: 141 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: danut » 28 paź 2017, 22:41

Vimes - Post nie jest skierowany do mnie , nawet nie wiesz gdzie, kiedy i z kim piszesz. Nie będę też wymagać zrozumienia czegokolwiek w temacie skoro nie masz pojęcia także o czym piszesz. Sprawdź najpierw co to jest noetyka, później mechanika kwantowa, później poszukaj tematów o badaniach nad świadomością przez całkiem poważnych ludzi nauki a dopiero potem zabieraj głos w tym temacie. Recenzje w środowisku naukowym ?- to twórczyni wielu nowych modeli procesowych z zakresu medycyny i jakiś tam jeszcze- a poszukaj może znajdziesz. Ale najpierw przeczytaj jej książki z tej tematyki byś wiedział co tam pisze i co możesz komuś zarzucać i nie siej dezinformacji i nie wymyślaj tego o czym tam jest napisane według fanaberii wróżek , okultystów, magów sekciarzy, którym rozjaśnienie umysłów swoich klientów wcale nie jest na rękę i z których wiedzą na pewno nic tam się w tych książkach nie zgadza.
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 434
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 268 razy
Podziękowano: 241 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: oleks24f » 28 paź 2017, 23:03

Hmm to że załóżmy świadomość może nie być lokalna jako nowa wielkość fizyczna opisana Teorią Pola, jest ciekawą koncepcją. I co ciekawe, znajdziesz nawet o tym informację w książce Czarne Dziury: Koniec Wszechświata ? - Johna Gerald' a Taylora. Gdzie autor spekuluje o tym czy umysłu, świadomości nie dało by się opisać za pomocą pola Tachionów, podkreślając przy tym, że było by to niezwykle trudne do wykonania. Nie mówię tu oczywiście o tym, że owe cząstki nadal pozostają hipotetyczne. Po za tym była by to teoria niezwykle trudna matematycznie, hehh nawet Teoria Strun, M - Teoria by się przy niej chowały. Nawet przewyższyła by tu zapewne pętlową grawitację kwantową uważaną nawet przez fizyków za jedną z najtrudniejszych jeśli weźmiemy pod uwagę aparat matematyczny.

Same Tachiony pojawiają się w pewnych szczególnych rozwiązaniach równań pola grawitacyjnego Einstein'a - np w równaniach teorii próżni fizycznej Szypowa.

Nie wiem czy słyszałeś też o tym, że obecnie odkryto ciekawą hmm ja bym to nazwał korospondencję pomiędzy teoriami. Mianowicie odkryto, że nasz umysł do myślenia korzysta z 11 -wymiarowych struktur, a nie tych prostych R n , gdzie n = 3 ( długość, szerokość, wysokość ). Co ciekawe wszystkie współczesne wersje Teorii Strun, Supergrawitacji, Zasady Holograficznej i opartej na niej M- Teorii łączące się ze sobą poprzez tak zwane S i T Dualności też zawierają 11 wymiarów.
Powiem tak taka zbieżność jest jak dla mnie nieprzypadkowa i jako fizyk muszę przyznać, że neurobiologia natknęła się tu na pośredni dowód teorii strun.

Widać więc, że świadomość jest głęboko zapisana w strukturę rzeczywistości i podlega jej prawom, w tym zasadom i regułom Mechaniki Kwantowej.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz
danut
VIP
VIP
Posty: 211
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 212 razy
Podziękowano: 141 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: danut » 28 paź 2017, 23:13

Olex nie trudź się, nic to nie da :) Ja wiem, że Ty to rozumiesz, ale Twój post za chwilę zostanie skomentowany jak niedawno i znowu ktoś wyleci z teorią jakie to byty nie zamieszkują wymiary, a patrząc naprzód, na boki, w gore, do tyłu, w głąb to już ich 6 naliczy, a gdy ich pojawi sie troje to już będziemy mieć diabelską liczbę 666. :)
Ludzie! Apeluję - poszukajcie trochę wiedzy a nie bajek! Dopiero wróćcie tu niektórzy.
Awatar użytkownika
oleks24f
VIP
VIP
Posty: 434
Rejestracja: 02 lut 2016, 22:40
Lokalizacja: Sopot
Podziękował: 268 razy
Podziękowano: 241 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: oleks24f » 28 paź 2017, 23:40

Dokładnie Danut mam wrażenie, że ludzie krytykują zamiast najpierw poczytać i zapoznać się z tematem. Hehh żeby co poniektórzy przeczytali tyle książek, artykułów z dziedziny kosmologii, fizyki teoretycznej co ja to wtedy można by z nimi rozmawiać jak równy z równym. A tak mam wrażenie, że rozmawiam z kimś kto coś tam słyszał, gdzieś coś przeczytał x lat temu i teraz krytykuje, myląc to z wyrażaniem własnego zdania. Jak wielu nawet nie zna dajmy na to Leonarda Susskinda, Maxa Tegmarka, Rogera Penrose'a to o czym my tu mówimy. Hehh ja nawet nie wiem czy oni byli by w stanie zrozumieć wiele książek które ja na co dzień czytam. Otóż ja nie jestem jakimś żółtodziobem w tej tematyce, siedzę w niej już dłuższy czas i chciał bym widzieć czy oni tak łatwo jak ja mogli by się posługiwać terminologią taką jak wektor stanu ket Schrodingera, unitarna ewolucja tegoż wektora w czasie, superpozycja, samosprzężone operatory hermitowskie, Feynmanowskie całkowanie po trajektoriach, które prowadzi do diagramów Feynman'a i cząstek wirtualnych, osobliwa pseudo-funkcja delta Diraca.

Hehh najśmieszniejsze jest to, że teraz mamy taki dostęp do wiedzy że to już kompletne lenistwo nie sięgnąć po jakąś publikację. Przecież już nawet oryginalną dysertację Everetta można sobie ściągnąć jako pdf. Podobnie ostatnio można się zapoznać z doktoratem Hawkinga - Właściwości Rozszerzającego się Wszechświata, udostępnionego przez jego macierzystą uczelnie na której robił ów doktorat.

Ale pewnie zaraz usłyszę, że to jest wiedza niepotrzebna w życiu.
"we Wszechświecie istnieje
nieskończona liczba światów podobnych, jak i niepodobnych do naszego".

Epikur (341 -270 rok p. n. e.).


Matematyka jest alfabetem, za pomocą którego Bóg opisał wszechświat
Galilieusz
danut
VIP
VIP
Posty: 211
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 212 razy
Podziękowano: 141 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: danut » 28 paź 2017, 23:53

Tu ja przed Tobą chylę głowę, gdyż ja się z tym wszystkim w tak szerokim zakresie jeszcze nie zapoznałam, ale wystarczy spojrzeć na bibliografię książek, która w każdej z nich jest wypisana na kilku stronach, by już dowiedzieć się z jakiej wiedzy współautorka mojej książki korzystała. Potem zapoznać się z moimi doświadczeniami i w kontekście tej wiedzy spojrzeć na nie, bo swoją wiedzę zaś zgodną z tak obszerną wiedzą współczesnej nauki ja zawdzięczam im - tym doświadczeniom i po coś były mi one dane.
Awatar użytkownika
Regulus Tark
VIP
VIP
Posty: 68
Rejestracja: 13 sty 2016, 15:47
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 33 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: Regulus Tark » 29 paź 2017, 10:58

Zgadzam się z użytkownikiem Vimes. Mylicie cały czas naukę z wiarą, używacie jej jako walki z jakimiś enigmatycznymi "wróżkami", ale sami klepiecie rzeczy jak takie wróżki, już nie mówiąc o tym że w tym co mówicie jest mnóstwo błędów. Książka którą cytujecie i pani z którą są wywiady, w obu przypadkach klepie głupoty nie ogarniając wielu tematów, a wypowiadając się jak ekspert. A już najzabawniejsze moje drogie "wróżki" jest to że się sobie podlizujecie, ale na boku obrabiacie sobie tyłki. Obłuda z obłudą na obłudzie.

Mam tego dość więc łapcie dowody i dajcie zwykłemu człowiekowi spokój:
Obrazek
Obrazek
danut
VIP
VIP
Posty: 211
Rejestracja: 26 sty 2016, 18:12
Podziękował: 212 razy
Podziękowano: 141 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: danut » 29 paź 2017, 12:13

No niestety to nie ja mylę pojęcia - rzeczywistość, wymiar . Wręcz przeciwnie wciąż na ten haczyk zwracam innym uwagę i go prostuję i idę o zakład ze ostateczne ustalenia naukowców dotyczące teorii strun i wymiarów przejdą na moją stronę, na moje widzenie funkcjonowania świata, to prawdziwe dotknięcie tego co nieznane. Olex zachłysnąłeś się przestrzenią euklidesową ,ale czy widzisz, że jest to geometryczny opis przestrzeni skończonej = dla każdej liczby naturalnej n istnieje dokładnie jedna przestrzeń euklidesowa i o wymiarze n. zaś zdeformowanych przestrzeni euklidesowych, czyli już nie euklidesowych, czyli już tych nie zamkniętych w przestrzeni Hilberta jest nieskończenie wiele. Rzeczywistość jest przez nas postrzegana w 4 wymiarach dołączając rejestracje upływającego czasu i nie ma takiej siły by człowiek dostrzegał ją jakoś w wymiarach dodatkowych, bo nikt nie wie nawet jak miałoby wyglądać takie postrzeganie, a jeśli przejdziesz w inna przestrzeń tę nieeuklidesową to i tak odbierzesz rzeczywistość po swojemu, na tym polu walczą naukowcy i dopiero starają się to jakoś połączyć logicznie, powstała M teoria mająca połączyć wcześniejsze teorie strun i super strun, podawałam linki, ale Ty wciąż upierasz się przy jednej koncepcji, która to właśnie jest obecnie podważana. Chociaż myślę, że ta Twoja wypowiedz jest stara i dzięki naszym rozmowom już zmieniłeś swoje zdanie, szczególnie gdy dołączyliśmy do tego zz Pawloxem tak poważne rozpatrywania filozoficzne.
Awatar użytkownika
Hybrid
VIP
VIP
Posty: 101
Rejestracja: 29 sty 2016, 19:05
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 41 razy

Re: Noetyka w kontekście fizyki kwantowej i astropsychologii

Postautor: Hybrid » 05 gru 2017, 5:50

oleks24f pisze: jak on nawet nie czytał pracy Everett'a. Nie czytał a krytykuje,


Ojej i co teraz ? Pójdę do piekła ? 
Ok , chętnie poczytam Twój tekst pofiołkowany przyjemnymi , miłymi słówkami ... dotyczący pracy doktorskiej Everett'a .
Mam płonną nadzieję , że będzie bardzo podobna do pracy matematyka Charlesa Lutwidge’a Dodgsona (pseudonim Lewis Carroll) - Alice’s Adventures in Wonderland

... a gdybym przeczytał pracę niejakiego Everett'a - wykopanego na kopach z fizyki - zostalibyśmy przyjaciółmi ... szwagrami i tylko czym byś chciał ??
Pytanie czysto retoryczne .

oleks24f pisze: Teorii których z przyczyn technicznych nie da się na dzień dzisiejszy zweryfikować pozostaną hipotezą i założeniem teoretycznym a priori do czasu aż będzie istniała metoda ich weryfikacji.


... no , no jak fajnie i fikaśnie pokolorowana myśl ... a nie dało by się normalnie i prościej czyli pupcia blada .
Z przyczyn technicznych to winda w wieżowcu może nie działać … fizyka nie zna desygnatu takiego słowa - choć inżynieria już tak .

Twoja fizyka - bo nie moja , moja jest z innej bajki - którą starasz się tu manifestować oparta jest na micie Einsteina , paru dogmatach i kilku magiczno-kuglarskich chwytach .

Po niżej opiszę ci jak powstawała taka sobie ''teoryjka'' w fizyce … choć z rzeczywistością nie ma ona nic wspólnego … jest takim sobie s-f jako mit i herezja , zakorzeniła się tak głęboko w fizyce , że stała się właśnie dogmatem .

Był sobie taki Pan o nazwisku KAŁUZA , potem z niewiadomych przyczyn chciał zostać Niemcem … i został , przybierając nazwisko KALUZA .
Owy Pan KALUZA to dobrze zapowiadający się fizyk .
Teodor KAŁUŻA nie został noblistą (zresztą nie on jeden z wielkich) , ale przed współczesnymi sobie i późniejszymi uczonymi otworzył niebywale szerokie perspektywy na zdobycie Nagrody Nobla z fizyki .

W r. 1919 napisał do Einsteina o swojej idei połączenia grawitacji i elektromagnetyzmu w jednolitą teorię . Kluczem było tu wprowadzenie piątego , normalnie niewidzialnego , wymiaru . Einstein zachęcił go do publikacji tej idei , co Kaluza zrobił w r. 1921 .
21 kwietnia 1919 roku guru fizyki - Einstein - odpisał Kałuży , że nigdy nie wpadł na pomysł , aby osiągnąć unifikację przez wprowadzenie pięciowymiarowego ( ... ) świata i że na pierwszy rzut oka jego pomysł niezmiernie mu się podoba .
Tydzień później papież nowożytnej fizyki - Einstein - wysłał jednak do Kałuży list wyrażający sceptycyzm : "Przeczytałem dokładnie Pański artykuł i stwierdzam , że jest naprawdę interesujący . Na razie nie znalazłem w nim nic niemożliwego . Z drugiej strony , muszę przyznać , że przytoczone argumenty nie są dość przekonujące" .
Ponad dwa lata później , po dokładnym przeanalizowaniu nowatorskiego podejścia Kałuży , 14 października 1921 roku pierwszy koryfeusz fizyki - Einstein - jeszcze raz do niego napisał : "Zastanawiam się ponownie , czy słusznie zniechęciłem Pana dwa lata temu do publikacji Pańskiego artykułu , zawierającego pomysł na połączenie grawitacji z elektrycznością . (...) Jeśli Pan sobie życzy , ostatecznie jestem skłonny przedstawić Pańską pracę w Akademii .”
Z dwuletnim opóźnieniem praca KAŁUŻY weszła wreszcie do obiegu światowej myśli naukowej .
W1926 roku szwedzki matematyk , Oskar Klein , połączył teorię Kałuży z mechaniką kwantową … lecz to już inny rozdział ''Muzyki Rozrywkowej'' .

Nasz guru - fizyki - to prawdziwy Salomon sprawiedliwości i praworządności .

… ale jedżmy dalej i przypatrzmy się co robi nasz wodzirej Einstein :

1938 A. Einstein i P. Bergmann - owego Bergmana to tylko wziął sobie do ''podpórki'' - wrócili do pierwotnej idei KALUZY po to by ją zmodyfikować . Przy tym zmodyfikować tak , by nadać piątemu wymiarowi "rzeczywistość fizyczną" . Ich praca rozpoczyna się od następującego paragrafu :

„Dokonano do tej pory dwóch prostych i naturalnych prób połączenia w jednolita teorie grawitacji i elektryczności. Jedna, to teoria Weyla, druga, to teoria Kaluzy. Widzieliśmy też usiłowania formalnego przedstawienia teorii Kaluzy tak, by uniknąć wprowadzania piątego wymiaru do czasoprzestrzennego kontinuum. Teoria, którą przedstawiamy w niniejszej pracy różni się od teorii Kaluzy pod jednym istotnym względem; my, podczas gdy Kaluza wprowadzał piaty wymiar jedynie celem dodania do tensora metrycznego nowych komponent reprezentujących pole elektromagnetyczne, my przypisujemy piątemu wymiarowi rzeczywistość fizyczną.

Jest to niewątpliwa herezja . Piąty wymiar , nie tylko teoretyczny ale i „prawdziwie fizyczny”? Ludzie , na stos z nimi ! Boże , i Ty to znosisz ?
Nie grzmisz ?
Nie , Bóg ma dziś inne metody .
Dziś Bóg po prostu natchnie człowieka i ten tak natchniony człowiek nazwie Einsteina i Bergmanna „matematykami” .
A matematyków nie można przecież brać na serio , nieprawdaż ?
W dodatku Einstein wierzył w jakiegoś dziwnego „Boga Spinozy” .
Czy można tak błądzącego nieszczęśnika brać serio ?
No , ale zobaczmy dalej co Einstein i Bergmann mieli do powiedzenia . W teorii Kaluzy linie piatego wymiaru były polami Killinga .
Co to oznacza ?
Ano oznacza to , że można było wszechświat „obracać” wzdłuż piatego wymiaru i nikt nie widział po takim obrocie żadnej różnicy .
Innymi słowy piaty wymiar był , od samego początku , nieobserwowalny . Można więc go było nazwać „wymiarem fizycznie formalnym i rzeczywistym”. 


Tak właśnie twoja fizyka płodzi takież teoryjki na które powołuje się również szacowna Pani Adamska-Rutkowska .

Na koniec zadam ci małą zagadkę .

... Pod mostem Poniatowskiego w W-wawie co noc można spotkać śpiących trolli ...

... czyż ta ''teoria'' wg ciepie jest falsyfikowalna czy nie ... oczywiście za pomocą twojego popperowskiego ''kluczyka-wytrycha''

Wróć do „Mechanika Kwantowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości