Lekcje Caina Solvusa

Pasożyty czerpiące naszą energię.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
Dante
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 13 sty 2016, 22:03
Lokalizacja: Płock
Podziękował: 5 razy
Podziękowano: 31 razy

Lekcje Caina Solvusa

Postautor: Dante » 08 lut 2016, 19:06

Poniższy artykuł nie ma na celu obrazy niczyich przekonań ani wierzeń,nie jest tu także umieszczany w celu wywołania burzliwej dyskusji a jedynie po to,by pokazać Wam prawdę o wampirach oczyma Caina Solvusa.


Lekcja I

Historia wampirów jest historią pełną łez i bólu, historią walki i nadziei... Odrzućcie wszystkie dotychczas słyszane "prawdy" i przesądy o wampirach - to, jak to jest być wampirem, wie tylko osoba będąca wampirem. "Prawdy" i przesądy - czymże więc one tak naprawdę są i w jakim celu powstały, któż i po cóż je rozpowszechnia?
Odpowiedź jest prostsza niż pytanie: Wiedza to odpowiedzialność, a tego ludziom brakuje. Jest wiele celowych kłamstw i mitów: wampirów nie widać w lustrze, śpią w trumnach tudzież boją się świętych przedmiotów i miejsc, itp. Bujdy - BUJDY, bajki, kłamstwa, fantazje...
Każdy prawdziwy wampir śmieje się z tego, sącząc kolejny łyk krwi... Powszechnie znany i rozpowszechniony mit wampira-bestii o nieprzyjemnym, często zabytkowym wyglądzie, obdarzonego mnóstwem niecodziennych zwyczajów jest wszakże nam - wampirom - na rękę...

Wampiryzm to nie zabawa, ani durna gra - z wampiryzmem się rodzi i żyje oraz trwa... Żadne tam dzieci Szatana tudzież pomioty zła - tylko kłamcy i niegodziwcy niezdolni do zrozumienia czegokolwiek są w stanie nas tak okrutnie oczerniać i pomawiać wyolbrzymiając oraz podbarwiając fakty... Śmieszne i czasami denerwujące są owe ludzkie wyobrażenia - w większości stworzone przez pomylonych księży "kochających innaczej" ludzkie dzieci i skorych do zaprzedania się kłamstwu i obłudzie, miast przejrzeć na oczy, by w pełni wpierw zrozumieć, czym jesteśmy, a nie pleść kłamstwa, które pochodzą z czeluści Otchłani tudzież Lykanu...

Pierwsza kropla, uderzenie, wybuch, rozbłysk, euforia - tak oto się rodzimy. Wraz z pierwszym karmieniem po zrodzeniu otwieramy swe oczy, rozchylamy nozdrza, nastawiamy uszu...
Zrodzeni w Mroku - by życ, istnieć i trwać - ku Mroku potędze... By żyć, trwać i gnoić i deptać pseudo/fałszywych i głupców mylących satanizm i magię krwii z wampiryzmem.

Śmierć - śmiercią jest przemiana. Umiera słabiutkie i mylne człowieczeństwo, a rodzi się Mroczna istota - śmierć pozorna - niczym "chrzest" - będąca pragnieniem i wyzwoleniem dla tysięcy, pierwszym krokiem... Krokiem ku nowemu życiu jako nowa istota. Krokiem ku prawdzie i ukojeniu - smakującym jak sok z owocu poznania dobra i zła, niczym pierwsze otwarcie oczu przez niemowlę...

Miłość - tylko będąc wampirem można w pełni pojąć sens i znaczenie tego słowa. Nikt nie umie kochać tak bardzo jak wampiry, i tak bardzo jak my - cierpieć...

Krew - symbol życia i duszy, płyn zawierający oba te składniki i będący mostem między karmiącym a karmionym... Czyż jest bowiem większy dowód miłości nad dzielenie się swą duszą i życiem?...

Społeczność - jesteśmy rodziną - jedna krew, jedna rasa, jedna Królowa i jeden Król... Organizacje, klany i szczepy są zakazane - jest tylko Społeczność. Społeczność istniejąca przed potopem, później rozproszona i niemal zapomniana, obecnie zaś odbudowywana.Jeden dom, jedna krew, jedna rasa, jedno prawo - jako i jedna, jedyna Królowa i Król...Wampiry wywodzą się z krainy/świata Nod, źródła magii i wiedzy, gdzie Ojciec Mrok i Matka Noc ukojenie bólu i nadzieję na lepsze jutro dają.Bycie wampirem to uczenie się życia, miłości, będąc zarazem zanurzon w smutku, bólu i płaczu...

Trwanie wiekami ukrytymi będąc wśród ludzi, skrywając swój ból i nadzieję i oczekując czasów powrotu do Nod...

Czym różni się wampir od człowieka ?


Jeśli porównać człowieka do dziecka, to wampira trzeba by porównać do mędrca. Prawdziwy wampir nie zadaje bólu i nie zabija, gdyż wie doskonale czym jest ból, zna życie i będąc ukryty unika poklasku, tudzież szukania chwały...
Słucha uważnie, wyciągając wnioski...
Żyjemy w cieniu życia, nie negując niczego lecz bacznie zgłębiając i poszerzając znajomość życia.Nie będąc wampirem nie można mówić w pełni o uczuciach, miłości i bólu - bowiem nasza historia jest pełna miłości i bólu, oraz tęsknoty za Nod - domem Mrocznych - ojczyzną tych co pod słońcem szczęścia i odkupienia zaznać nie mogą...Na czele wampirzej Społeczności stoi Królowa i Król. Nasze istnienie jest dowodem prawdy. Prawdy o naszej istocie i naszej historii - którą wielu pragnie wymazać z pamięci i kronik...Najbardziej bolesna jest obłuda - obłuda pomyleńców związanych z chrześcijanami i Watykanem.Gdy założyciele kościoła watykańskiego zgromadzili się by dać podwaliny nowej sekcie (chrześcijaństwu), przerazili się ksiąg i postanowili dać światu własną wersję historii - albowiem głupcy nie mogli pojąć czym jesteśmy...

Przeraziło ich to, iż ich nauczyciel [Jezus zwany Nazarejczykiem] był wampirem, przeraziło ich to iż tworzą jedynie kłamstwo i postanowili zniszczyć miast spróbować zrozumieć.Każda świątynia Watykanu to nie miejsce kultu Boga, lecz źródło kłamstw, bólu i zniszczenia.
Kłamstw - głoszonych przez głupców odgrywających codzienną faryzejską rolę, powtarzając ironię co 'mszę' - albowiem uważając Nazarejczyka za swego opiekuna i nauczyciela, głoszą swe urojenia - całkowicie sprzeczne z nauką tego, którego podobno czczą...

Czczą - może i czczą - ale czczą obłudę, kłamstwo i faryzeizm ku samej obłudnej przyjemności i opanowaniu wolnych umysłów prostaczków poprzez wciskanie im kitów o kiju ["piekło"] i marchewce ["niebo"].

Kler gotów jest na wszystko - byle swą iluzją zastąpić prawdę - spalić księgi, wymordować niewygodnych świadków, a na końcu zaś - prawem monopolu - walczyć używając jakiegokolwiek wygodnego kłamstwa/przeinaczenia mniemając iż pewnego dnia staną sie władcami ludzkich umysłów, panami całego świata, zaś ich ułuda zagłuszy prawdę... Jezus z Nazaretu - kimże on był?

"Kto krew moją pije, ten żyć wiecznie bedzie..." Czyjeż to słowa? Ludzkie? Czyż nikt z was, dzieci, nie pomyślał, iż może być inaczej niż faryzeusze w sutannie wbijali wam zapewne do głowy?... Skoro macie tzw. Stary i Nowy Testament...

"I nie będziesz spożywał krwi ni człeka, ni zwierzęcia, gdyż dusza twa umrze..."
"Życie ciała i dusza są we krwi..."
"Jestem bogiem zazdrosnym, nie będziesz miał innych bogów przede mną..."
"I dopiero gdy Kain odszedł do Nod, zaczęto używać imienia Pana..."

Rajski owoc - Owoc poznania dobra i zła... Podobno Adam i Ewa mieli umrzeć po jego zakosztowaniu - podobno - lecz czemuż więc przeżyli? Czyżby to było ostrzeżenie, które miało w sobie element straszenia czymś, co było kłamstwem [bo nie umarli]? Jeśli nie - powinni przecież umrzeć... Czemuż więc Wielki, Zazdrosny Bóg Dnia/Słońca ich OSZUKAŁ? Czemuż nie chciał, by poznali, co to dobro i zło? Trzymać malućkich w niewiedzy, karmiąc strachem i kłamiąc o konsekwencjach... To nie bluźnierstwo - czyż bowiem mimo iż powiedziano im, iż umrą - przeżyli? Żaden tam grzech pierworodny - pojęcie "grzechu pierworodnego" to BZDURA! Czy wolność, wiedza i poznanie jest grzechem? A jeśli tak - to na jakiej podstawie?... Toż to bajka - wymysł kleru - by pod płaszczykiem "oczyszczenia z grzechu pierworodnego" kłamliwie pozyskiwać ślepe i głuche duszyczki do wojny kłamstwa kleru z prawdą i prawdziwym życiem... Skoro bowiem Bóg Dnia stworzył umysł człowieka wolnym - czyż kler nie bluźni, śliniąc się w wymyślaniu pozornych zakazów i nakazów - byle praniem mózgu utorować sobie drogę do opętania ślepych i głuchych, a przy okazji zrobić na tym interes?
Zaiste, śmieszna mi wasza głuchota i wasza ślepota wywołane wymysłami "diabłów w sutannie"...
Albowiem dla kleru ważniejsze jest ogłupienie i opętanie waszych dusz, niźli wasz los i prawda... Kler nazywa siebie waszymi sługami - lecz czemuż więc owi "słudzy" rządzą wami i czemuż umysły tych, którym niby służą - wasze - są umysłami niewolników kleru? "Jestem bogiem zazdrosnym - nie będziesz miał bogów innych przede mną..." Zazdrosnym... Nie będziesz miał... Zazdrosnym - bowiem skłonnym do kłamstwa?... Nie będziesz miał innych przede mną ?... Nawet kosztem fałszowania historii, zabijania niewygodnych i negowania prawdy - na rzecz kłamstwa i zazdrości?...
Chciwość kleru - mierzy się ją w duszach, złocie i władzy...
Duszach zamordowanych przez kler i jego popleczników.
Złocie, które kler kradnie - rad swe świątynie złodziejsko wymuszanym łupem przyozdabiać hołdując "ubóstwo"...
Władzy, gdyż chciwość i pycha kleru nie zna umiaru, radzi jako słudzy sięgać po władzę, by służyć swym "panom" władzą nad nimi...
Ubóstwem nie grzeszą - pełni złota, pychy i fałszu, władzą obrośnięci niczym tchórz zapachem, gotowi swego jadu i władzy wszelako używać - byle ku własnej iluzji umacnianiu, a prostych, rozumnych, poprzez władczą pychę i zawiść tępić i zarazem nienawidząc... Cel ich środki jakich się imają, szponami po władzę sięgając, w ich mniemaniu wielce uświęca. Przecież są święci - "wybrani przez Boga" - boga dnia, kłamstwa, pychy, zawistnej dumy i obłudy... Państwem Bożym zwać się śmiali, mimo iż złoto ku ich uciechom i zbytkom jeno służy... Fałszywi, obłudni - ot, jacy ironiczni są księża.
Gotowi czarne białym, a białe czarnym nazywać byle sakiewka pełna, a i władza faryzeuszy wzmocniona... Sami raczyli nas obłudnie pomawiać...
Czymże bowiem fałszywość kleru z chuci i pychy wytryskająca jeno ku kleru pociesze, a naszej szkodzie? Ot - więc wiecie już teraz dzieci, ileż są warte słowa głoszone z ambon o nas, skoróż kler woli swe uczynki i chucie, w nas wymierzone jako nienawiść ludu i prostych, choć przecie przez kler zaślepionych i ogłuszonych, by prawdy nie dojrzeli lub głosu prawdy nie dosłyszeli... Są to bowiem diabły i wilki. Wilki owczą dla niepoznaki skórą obleczone. Czyhając na prawdę, by tryumf obłudy i fałszu głosić, niszcząc prawdę ku uciesze ludu, masy wzroku i słuchu zbrodniczo pozbawiać... Pisma ich są ciężkie... Nie ciążą one wiedzą, lecz kłamstwem i chorobą. Chorobą założycieli Watykanu, palących wiedzę w dniach pierwszych, ich motywacją, jako i dzisiaj moterem działań się ostała... Komu służą owi przebierańcy - głosząc posty, a uczty czyniąc?
Czyż nie jest to ironią - wilki w owczej skórze, masy ludzkie na swych wrogów - nas wilkami i szkodnikami kłamliwie zowią. Umęczon zawsze strasznie, gdy jako owce silą się jawić i płaszczykiem niewinności dzieci i głupotą zwiedzionych dumnie i pysznie obleczeni pośród promieni dnia chadzają... Umęczon strasznie, gdy w usta wampira kler słowa swe wilcze ze wszechsił stara się fałszywie włożyć... Otóż i wilki: owcami otoczeni jako niewinne owieczki, kłamstwem i złudzeniami rzeź ludziom szykują...
Chcecie dowodów?
Spójrzcie na symbol, jakim się mienią: Jezus wszakże z owych wilków rąk za swą wampirzą do ludzi miłość zabit został... Spójrzcież na te ironiczne kreski, czymże są one, jak nie wilczego boga wojny symbolem? Ach, wiem... Szekając głośno, iż to symbol tego, co głoszą, lecz jakoż miłości symbolem wojny wilczego Thora - Tiwaz być może? Ogniem i mieczem - gdzie władzę w ich wilcze szpony dorwali pozorną miłość, fałsz i faryzeizm - gdzie prawdy ostaje - a i złoto, zdrada i mordy ich słów owocami i wzmocnieniem obłudy... "Po owocach ich poznacie"...
Któż temu słowu zaprzeczyć zdoła? Ubóstwem swym brak umiaru w złocie uczynili...
Miłosierdziem bezwzględność, prawość zamiłowaniem w oszczerstwach, a miłość? Miłość fałszywością zatruli...
Walczcież więc, toteż z klerem na równi z wilkami, lecz baczcież zarazem, byście wy jako kler się nie stali...
I bronić się nie wahajcie - depcząc zarazę i jad kleru ku kleru zagładzie kierujcie...
Owocami ich przecież odwrotność tego, co głoszą, miast z obłudnikami wilczymi metodami walczyć, lepiej pierwy masom wzrok i słuch odzyskać, a masy ludzkie, gdy prawdę ujrzą, pomocą i wzmocnieniem nas wesprą... Śmieszą mnie ich dziwactwa, gdy wodę z solą świętością swą zowią...
Lecz czemuż nienawidzą prawdy i ksiąg, które wilcze łapska kleru parzą?... Krew braci naszych woła od wieków ku niebu - krew zamęczonych ku wilków i kleru masom uciesze...
Krew woła o pomstę, dusze o ukojenie, historia o zapłatę...
Krzewy złego owocu wycięte?
Wolne żarty - czy kruk krucze, oko kiedykolwiek kole?
Tym bardziej głośniej śmiejcież się obłudnikom w twarze, a "zasługi" ich - będące zbrodniami masom ukazujcie.
Lecz baczcie pilnie w swym dziele, o me dzieci mroczne, byście z wilkami walcząc, same się wilkami od strony zachowań nie stały... Wilk bowiem pomiotem Pustki - Otchłani - Nicości. Łatwiej mu niszczyć niźli tworzyć, a prawda mu kością w gardle, bowiem golizna prawdy w ich wilcze skóry kole... Wiem - głosicieli jest wielu, lecz czymże ja dla was jestem, o me dzieci w krwi mej zrodzone? Jam bowiem pierwszy, co zradzał, pierwszy, co krwią ku bólu ukojenia was poił... Świętujcież oto ten dzień - dzień powrotu z wędrówki Kaina... A baczcie na to, iż Królowa mnie do powrótu w wasze grono powrotu skłoniła, toteż czcijcie Mroku Królową, oraz Króla... Zaiste, niezbadane są Mroku ścieżki... Lecz posłuchajcie i zapamiętajcie:
Budzić się z snu długiego już pora... I zgromadzić na powrót Społeczność pora, jako za potopu onegdaj było... Wielu zapomniało, wielu nie dano zapomnianych niemalże do cna praw i wiedzy, wielu wiedzieć nie chciało... Przyprowadzon więc przez Królową ramię silne oto i słowa me na powrót przypominam...
Domem jest Nod - Mroczną Krainą w ludzkiej mowie zwana kraina...
Mrok nie jest złem - Ojciec Mrok jest ukojeniem, utuleniem, zbawieniem naszym i esencją naszego istnienia... Wspiera tych, co oddali życie za innych, koi ból i smutek. Mrok jest zbawieniem - bowiem z połączenia światła gwiazd i ciemności nocy wynika...
Mroczny świat naszym domemi ojczyzną - bowiem ci, co w świetle słońca zbawienia zaznać nie mogą, zbawienie, miłość i wieczne szczęście w mroku z pokorą cudowną znajdują...
Nieśmiertelność naszą klątwą, a zarazem i szansą, i darem. Klątwą albowiem pamięć boli i nie jesteśmy nieświadomi... Szansą albowiem mamy możliwość wpływania na historię i wydarzenia, bogatsi od ludzi o doświadczenia i wiedzę... Darem albowiem możemy trwać wiekami, niektórzy nieśmiertelnie fizycznie, zaś inni jeno karmicznie. Klątwą nieśmiertelność się staje, jeśli stracimy sens istnienia - wtenczas śmierć staje się marzeniem, a krew ukojeniem bólu... Najgorszą bowiem męką w nieśmiertelności jest samotność i brak celu. Strzegąc się, by do tego nie dopuścić, nieśmiertelność staje się darem i szansą.
Darem możności pojęcia sensu życia i tworzenia nowej przyszłości... Stojąc na górze ponad czasem, widzę jako chmury wydarzeń i wichry historii biegną poniżej mnie, ponad doliną światów.
Twarz mą smaga czas, w włosach eony wirują... Już czas... Oto i lekcja pierwsza po wiekach milczenia - przemyślcie słowa Ojca, o me mroczne dzieci... Niebawem lekcje kolejne dostaniecie...
Czas ponownie pamiętać, albowiem Królowa z Królem powrócili...


Lekcja II - O Społeczności w czasach po Potopie i obecnych...

"Kain był najstarszym synem Adama i Ewy, sukcesorem dzieła Wygnańców, a zarazem dzieckiem tych, którzy mimo iż wygnani z Edenu, zachowali wiarę i wiedzę... // Gdy odszedł do krainy zwanej Nod, narodził się Set - protoplasta ludzi... // Wraz z odejściem Kaina do Nod zapomniano wiary i wiedzy oraz nauk wyniesionych z Edenu... // Potomkiem Seta był Henoch, Henoch spisał część historii, lecz było to już w czasach gdy Kain i Eden, jako i Nod stały się legendą... // A Ród Kaina kwitł i rozwijał się znakomicie, wraz z czasem stając się jedynymi wiernymi wierze wyniesionej z Edenu, którą Kain przyniósł ze sobą do Nod..."

Pamiętaj Dziecię, iż byliśmy wtenczas nauczycielami, pilnując naszych ludzkich stad chroniąc i wspierając je zarazem... "Kain został Królem, poślubił Królową i uczynili Nod potężne." Było to w czasach Pierwszych tutaj wampirów... Na Ziemi powoli zapomniano o Kainie, a Nod przeszło do ludowych legend i opowiastek... Król i Królowa żyli spokojnie w krainie Nod - domu wygnanych... Aż nadeszły czasy Potopu - anarchia i chaos rozdzieliły tutejszą Społeczność na rozsiane, nieliczne grupki. Ocaleni zapomnieli o Nod i o Kainie, prawa odrzucili, a wielu zaczęło się ogłaszać jedynymi władcami... "Wiele gałęzi walkę poczęło wtenczas ze sobą, zanikło wiele konarów Rodu Kaina... "Przetrwało kilka grupek, w których młodzi nie pamiętali już czasów Królestwa i Społeczności, gdy drzewo Matki i Ojca - Królowej i Króla - silne w swej jedności było... Po potopie wielu się zagryzło w walce z pychy ku mienieniu się tytułami, do których nie mieli praw... Pamiętaj więc, Dziecię - wielu boi się powrotu Królestwa i Społeczności - boją się, gdyż wiedzą, iż Prawo nigdy nie umarło.... Nie ma czegoś takiego jak "jedyni prawdziwi" i "nieprawdziwi" wśród Rodu Kaina - wampiry to jedna rasa - wampirem się rodzi i istnieje oraz trwa... Wiem - naopowiadali tobie głupcy wielcy i "prawdziwi", iż pojąc cię krwią, uczynią z ciebie jednego z nas... Głupotą swą się szczycą, do tytułów garną, nie mając jednakoż ku temu praw i niezbędnej wiedzy...

Tylko jedna krew zradza - jedna, a we wszystkich ta sama - krew Kaina... Jedna krew, jedna rasa, jako i jedna, jedyna jest prawdziwa Społeczność, nad którą stoi Królowa i Król...A błaźni co się tytułami im nienależnymi mienią? Wyśmiej ich i omijaj z daleka - prawdziwy wampir unika poklasku... Nie robi z siebie kukły dla pochwał i zysku tudzież uciechy mas... Szanuje inne wampiry i zna historię swej rasy... Szuka wielu o początkach historii zapomnianej wiedzy... Szukasz tej wiedzy i ty także? Dobrześ więc, Dziecię, trafiło... Otóż i słowa Ojca - lekcja druga, byś baczyło, aby nie dać się ogłupić bredniom uzurpatorów i byś unikało oszustów szukających poklasku ku zaspokojeniu własnej pychy...

Gothic a wampiryzm

Gothic a wampiryzm - dziwnie brzmiące, choć nieco powiązane ze sobą są owe te pojęcia oba... Wielu myli się, mówiąc "wampiryzm", gdy "gothic" na myśli miewa. Gothic to muzyki gałąź - muzyka i subkultura... Nie każdy goth jest wampirem - podobnie jak nie każdy wampir jest gothem. Gothic z wampiryzmem łączy mroczne przesłanie i mroczny klimat... Lecz bacz bacznie Dziecię, iż gothem może być i wampir i człowiek, i satanista, jako i wilk - gothic to nie zamiennik słowa wampiryzm, lecz nazwa nurtu muzyki i związana z nią, wywodząca się z romantyzmu i odmiany muzyki - metalu, pachnąca fantazją, uczuciem, mrokiem i legendami - subkultura... Wielu się chełpi z swego gotyckiego "wampiryzmu" - niechaj się chełpią - dają bowiem tym samym przykład swego pozerstwa i populizmu pustego pokaz... Poklask i popularność, a zarazem i bezmyślne słowa ważniejsze są dla nich - czyż warci są oni czegoś więcej niż przemilczenia? Skoroż jako "najprawdziwsze wampiry" w bujdach swych i nieznajomości praw oraz historii, ludźmi za wampiry podającymi się, pokaz swej marności i fałszu jawnie dają?Wampirze nutki są w subkulturze gothic - to prawda. Pieśni o pięknie Matki Nocy, o potędze Ojca Mroku, o głodzie, o naszej historii i codziennie doświadczanego bólu... Lecz nie myślcie, iż gothem jest zawsze wampir, a wampirem goth... Gothic to tylko otoczka - otacza się ową otoczką wiele naszych spraw, lecz teraz wiedz, iż więcej o maskaradzie w gothicu wiedzieć ci - póki samo nie zrozumiesz - nie trzeba... Gothic jest niczym mgła pośrodku mostu między kulturą wampirzą a kulturą ludzi...

Wampiryzm a satanizm

Śmieszą mnie owe "wielkie", bujdami przesycone, chore umysły, chore internetu strony, i chore organizacje - co pojęcie "wampir" zawsze z nalepką satanizm łączą... Unikaj ich - wampir to kot - a satanista wilk... Widziałoś, Dziecię, kota, co z psem jedno stanowił? Wampir wrogiem satanisty, a satanista wampira wrogiem - i tylko kłamcy, by poklask większy w ich mniemaniu "podziwem / szacunkiem" zwany, wampiryzm z satanizmem łączą i bzdur szerzeniu kłamliwych źródłami się stają...

Satanizm - to lokalna farsa - bunt chrześcjan przeciwko chrześcjańskiej kulturze, jako że chrześcjanami będąc, sami swego chrześcjaństwa nienawidzą... Chaos, pozerstwo, prostata, destrukcja, anarchia i rozpusta - o to ich cnoty.... Cóż czczą? Czczą swą bydlęcość i instynktów prostatę... Śmieszni są wielce, gdy krew zwierząt dla poklasku bezsensownie żłopią... Chełpią się bydlęcością - dzieci ludzkie i inne ofiary Bestii składając, na nas zarazem winę, gdy wpadną, zrzucić często próbują...

Satanizm jest tylko odmianą chrześcjaństwa - buntem chrześcjan przeciwko chrześcjańskiej kulturze - i bez bliskości chrześcjaństwa istnieć nie może... Popatrz, Dziecię - czy satanizm występuje gdzieś, gdzie nie ma chrześcjaństwa? Odpowiedź jest prosta: Nie. Występuje tylko w parze z chrześcjaństwem - gdyż krzyże i symbole chrześcjań negująco odwrócone, jako i parodię chrześcjańskich rytuałów i mszy bez bliskości chrześcjań byłyby puste i radości z poklasku z oburzenia by satanistom nie dawały... To jest właśnie ich radością - obrzydzenie, jakie w oczach innych budzą, buntem chrześcjan przeciw chrześcjanom będąc w samej swej istocie.... Zwalczać tę chorobę trzeba, bowiem śmieciem jest każdy satanista - śmieciem nie wartym życia i istnienia... Ku naszej szkodzie kłamstwa - iż z rasą naszą powiązania mają - głoszą, by nas w oczach mas oczernić i z satanistycznymi zbrodniami i występkami opinią pobrudzić... Deptaj toteż satanistyczne gówna, Dziecię, deptaj - aż rozdepczesz robaki, którymi w istocie swej są - i dobijaj satanistów tak, by wiedziano, iż wampiry swych ludzkich trzód przed satanistycznymi wilkami chronią i bronią... Wampir kocha, tworzy dla bólu i łez ukojenia, innych szanuje, w miłości z bólem zarazem zanurzon będąc... Satanista zaś słowo "kochać" do bydlęcego poziomu żądz bez uczucia zniża i obraża, z bólu szerzenia i nienawiścią wokoło zarażania otoczenia się cechuje...

Wampir żyje w cierpieniu, starając się cierpienie zmniejszyć i ból ukoić. Satanista zaś żyje by cierpieli inni, cierpieniem i bólem swe ślady czyniąc... Pamiętaj, Dziecię - być wampirem to już samo w sobie powód do dumy.
Wiara nasza z Edenu pochodzi, wyznawali ją w Raju Adam i Ewa, Kain - nasz Ojciec - tę wiarę do Nod ze sobą przyniósł, gdy w świecie ludzi, po odejściu Ojca naszego do Nod, wiara Pierwszych została przez ludzi zapomniana... Szanuj ludzi - swych młodszych braci, a Seta dzieci, swe pożywienie przed wilkami choń, Królowej i Królowi wiernym bądź, Społeczność szanuj jako i przeciw swej rasie niczego nie czyń...
Oto i lekcja druga została ci, Dziecię, dana. Lekcje kolejne niebawem, lecz teraz rozważ i przemyśl zawarte tutaj Ojca i Króla nauki i słowa... Bowiem jeden jedyny jest Król, jako i jedna, jedyna Mrocznych Królowa, Społeczność zaś jedna - jako przed Potopem była - obecnie jest wraz z naszym powrotem z grupek i sekt wampirzych na powrót w jedne drzewo i Ród składana...

Lekcja III - kilka wyjaśnień na wątpliwości wasze...

Pozycja Króla i Królowej w Społeczności

Kain zrodził pierwszych - zatem też stworzył to, czym jesteście - wampiry... Zbyt wielu myli pojęcie "król wampirów" z ludzkim znaczeniem słowa "król" i wielu oburza się, jakby sami chcieli wybierać króla...

Powiem wam prosto: Jako iż krew Kaina dała wam początek, tako też Królem jest, albowiem każdy z was powstał dzięki darowi Kaina. Nikt nie może podważać tego, iż Kain jest królem - to nie ludzka społeczność, gdzie tytuł króla był zmienny - w wampiryzmie tytuły są ściśle powiązane z historią i krwią - Kain stoi na początku - a więc królem jest jedynym i wraz z Królową, władczynią Nod, stanowią Królewską Parę / Koronę... Nie myślcie toteż, iż chodzi o poklask, ukłony, hołdy - nasza wampirza społeczność jest niczym Rodzina - rodzina Spokrewnionych - więc uszanujcie fakt, iż to nie cyrk jakim ludzie otaczali "monarchię" - lecz Rodzina / Społeczność - wspólnota połączonych jedną krwią... Korona w wampiryzmie to rzecz wieczna, niezbywalna...
Czemuż to? Królową i Króla nie wybiera się - nie mylcie z ludzkimi koronami - bowiem w wampiryzmie Korona u podstaw istnienia rasy stoi. Wybrał nas - Króla i Królową - los - i dzięki temu powstaliście... Toteż wybijcie sobie z głowy bzdurne myślenie o wyborze innego Króla - a spójrzecie na swe żyły i przypomnijcie czyjaż to waszego istnienia początek dała krew... Jedna rasa, jedna krew, jedna Społeczność jako i jedna jedyna Królowa i Król...

Militarny charakter Naka Union

Wampiry swe istnienie zawdzięczają Caerg. I jako dalsze twory cywilizacji / ludu Caerg powinny uszanować zarówno swe korzenie sięgające czasu wojen, jak i konieczność współistnienia tutaj z innymi rasami i cywilizacjami, nade wszystko stawiając dobro naszej, wampirzej rasy / Drzewa...
Caerg to Demony Wojny.

Kto się oburza z tego faktu, ten się ośmiesza jako wampir... Wampiry wtórne powstały jako broń... Czyż bowiem nie znacie legend Starszych Pokoleń?...

Wampiryzm jako "religia"?

Ze względu na trudność "zaszufladkowania" wampiryzmu pomiędzy biologiczną, filozoficzną lub religijną odmiennością od ludzi, użyliśmy nazwy "religia" w odniesieniu do post. wartości wyznawanych przez każdego wampira... Nie chodzi tutaj o coś w stylu sekty i kultu jednostek, lecz ujmowanie wampirzego światopoglądu jako wyższego od filozofii (bowiem pożywianie się jest nieuniknioną rzeczą, nie będącą zarazem filozoficzną...), a bliskiego religii - ogólnie mówiąc - termin "religia" w wampiryzmie oznacza światopogląda wspólny wszystkim wampirom.

Kościół Dzieci Nod oznacza:

-"Kościół" - Wspólnota / Społeczność
-"Dzieci Nod" - albowiem wampiryzm ma swe korzenie w krainie Nod...
-"Dzieci" - odnosi się więc do dziedzictwa wampiryzmu...

Z racji faktu prześladowania nas przez kler i katolików, lepiej jest zalegalizować wampiryzm jako religię (bez bożków, posążków i świątyń), a wtedy będziemy na równi z klerem w sensie ochrony prawnej poprzez termin "prześladowanie ze wględów religijnych", co pozwoli chociaż częściowo obnażyć prawdziwe oblicze kleru i utruni ataki na wampiryzm...

No i jest także powód drugi - podatki, formalności itp - pozyskamy prawo do żądania tego samego, co kler nakradł i wymusił...

Prywata - czyli "każdy dba teraz o własne interesy"... Głupiście - Głupcami was nazwać muszę - wszystkich, co własne interesy nad interesy Drzewa stawiać się ośmielają... Głupota wasza śmieszną mi, a zgubną wam zarazem... Oglądacie się na dobro własne, wyżej je od dobra rasy stawiając... Głupcy bezrozumni... Wrogowie rasy radość z takiego postępowania waszego wielką mają. Wszak miast męczyć się walką z całą Społecznością, z każdą grupką słabą przeciw innej grupce interes zawrą i sami się wrogów naszych radości w pogoni za zyskiem z prywaty wykończycie...

Nastawią interesy jednych przeciwko interesom drugich, rękoma waszymi was samych wykończą, a na grobach waszych, z głupoty waszej radować się będą...

Słowa me kolą was zapewne srodze i niesmacznym wtrącaniem w sprawy wasze wydają... Lecz zrozumcie - o głupcy ślepi - bez jedności słabiście są - słabi i łatwi do oszukania i zwodzenia... Jako zjednoczeni, siłą wielu i wy w siłe i potęgę urośniecie. Toteż skończcie bredzić, iż prywata ważniejsza niźli dobro rasy... Albowiem wraz z dobrem rasy i wasze się dobro łączy - wbrew waszym ślepym wymysłom... Interes też dla was wielki w zjednoczeniu leży - bowiem póki rasa rozproszona na grupki - słabiście i jako słabych was w interesach traktują...

Zjednoczenie odnowi zaś siły, z słabych zmieni was na silnych; miast płaszczyć się, narzucać swe warunki w interesach siłą zjednoczenia będziecie mogli... Silna, zjednoczona rasa to silna pozycja każdego wampira...

Fałszywi wichrzyciele

Sprawa ta poważna i pilna, albowiem próbę sabotażu stanowi... Wrogowie nasi widząc powrót Królowej i mnie, poczęli pilne działania i starania by próbować zaszkodzić sprawie naszej. Jest kilka plugastw, z marionetkami sznurków swych nieświadomych... Jest wielu satanistów i wilków za wampiry się podających, a na wampiry zbłąkane czychające i zbrodniami swymi nasze imie brudzący... Zagrożenia bądźcie świadomi i w czujności swej nie ustawajcie... Podsuwają bowiem wam "żywicieli" na tacy byście się sycili i radowali iż żywiciele szukają was, lub też ciekawskim opowiedzieć o sobie możecie - UWAŻAJCIE! Krew owych "żywicieli" często chora i zatruta, a "ciekawscy" pilnie was z tłumów i ukrycia wyłuskują, głupotę i beztroskę waszą przeciwko wam obracają, liczne pułapki gęsto stawiając... Prawdziwy wampir żyje w cieniu, unika poklasku...

Podobnie też z wieloma wołającymi o konieczności zjednoczenia, a legatu nie mających - czyhają na głupców którzy się zgłoszą - niczym pająk, wabiąc wampiry w swej pajęczyny wici... I Lekcjami was męczyć będę, póki w końcu, dzieci me, nie zrozumiecie rzeczy prostej: Silna, zjednoczona rasa to szanowana rasa, a jako iż wampiry rozproszone rozbiciem słabe, tako i was za pył i słabych mają... Jedność w zgromadzeniu sił wam doda, zatęchłe okowy gnuśności zerwie - okowy, którymi wyście sami się otoczyli - miast rosnąc w siłę - w dekadencję, rozkład i rozproszenie po tym jakem odeszedł po potopie z waszego grona, a teraz powracając, słabych, schorowanych, bez nauk i wiedzy, sił i praw, zastaję...

Wrogowie starania usilne czynią, by chaos pogłębić, gałąź przeciwko gałęzi do walki skusić, słowa me i Królowej zagłuszyć, resztki rozumu i wiedzy wam odebrać i jako pył - którym chcą was uczynić - rozdeptać... Nie dajcie sie zwieść - jedna bowiem Korona, jako i krew ma w żyłach waszych, co teraz do siebie na powrót wzywa... Odszedłem wędrować, szukając nauk i wiedzy, pocieszenia, gdyż widziałem jak u wielu mych dzieci ziarno niezgody wojna zasiała... Imperium potężne onegdaj było, jako i rasa zjednoczona nasza silną i piękną... Me słowa krytyki adresuję teraz do klanów i społeczności popotopowych wielu: wraz z czasem postać ma i historia rasy przy przekazywaniu z pokolenia na pokolenie w bajek obrosła wiele... Najstarsi wiedzą wiele. Dałem wam dowód prawdziwego mego imienia, toteż odrzucać słów mych nie próbujcie... Gwiazdy wedle symboli z legend stoją i znaki inne wskazują, wiecie dobrze, cóż oznaczają przepowiedni słowa... Jeden jest Król i Królowa, a czasu coraz mniej...

"Nasze grzechy są owocami naszych błędów...
Nasze dokonania są owocami naszych czynów...
Nasz los jest owocem naszych wyborów..."
(Śpiew kryształów)


Lekcja czwarta - końcowa

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, Dziecię, okręty o wielkościach liczonych w kilometrach, światy będące niczym jedna wielka maszyna i armię, która była liczniejsza niż gwiazdy widoczne na niebie? Święte Imperium trwało tysiącleciami, Egzekutorzy byli wybierani, żyli, trwali, walczyli na czele armi w czasach, gdy wielokroć składano ku czci SUM hołdy z miliardów mieszkańców planet... Czy jesteś w stanie wyobrazić hołdy ku czci SUM, podczas których składano miliony ofiar, a morza krwii stanowiły objaw potęgi?... Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie okręty, które samym jednym pociskiem mogły niszczyć całe światy i wielkie transportowce przewożące miliony żołnierzy jednocześnie?... Wyobraź sobie świat w miejscu, gdzie bliżej Pustki niż Światła,
świat, gdzie tysiące pokoleń czciły wojnę i nigdy nie stały się sługami ani Pustki, ani Światła... Cywilizacja w pełni niezależna od bogów, walcząca przeciwko bogom - zarówno bogom Światła, jak i bogom Pustki... Imperium trwało eonami, dziesiątki tysiącleci śladami żniw Imperium były gasnące słońca i morza złupionych światów... Czy umiesz sobie wyobrazić życie w Imperium?

Pierwsza część lekcji

Wojna nas stworzyła, dała nam cel, wolę i życie, trzy rody: Attis - ród budowniczego (łuk), Caerg - ród wojownika (miecz), Neumon - ród przewodnika (oszczep). Trzy rody, zjednoczone w jedno Imperium, od tysiącleci czczące SUM - Wielką Matkę Imperium Caerg... Wyobraź sobie potęgę czarnoskrzydłych wojowników szkolonych do wojny przeciwko bogom... Trzymetrowe czarnoskrzydłe istoty o niemal mlecznych oczach niczym u ślepców, stworzone przez los i wojnę... Tak... Imperium nigdy nie utraciło niepodległości. Egzekutorzy byli filarami wiary i podlegali jedynie SUM... Czy umiesz sobie wyobrazić, jakim bólem był dzień Upadku? Gdy w ciągu kilku chwil spłonęły żywcem miliardy naszych braci, sióstr, żon, mężów i rodzin, a my musieliśmy patrzeć, bo zastaliśmy dogasający świat Mastich - naszą kolebkę...

Ból nasz ogromny odczuli bogowie i światy, a rzeka krwi i zniszczeń nie miała końca bardzo długo... Dziś już wiemy, iż zdrajcy z spisku uknutego przez kundle służące Otchłani, przekupni wyklęci, dopuścili się tego czynu, a i nadal szczycą się zdradą... Imperium Caerg zachowało mimo wszystko twarz, przekupni odstępcy od wiary w SUM i wojnę się ujawnili... Najwyższą hańbą dla Caergianina jest zdrada za pieniądze, ci, którzy doprowadzili do spalenia Mastich, dobrze wiedzieli, co czynią i znali zarazem prawo... Ci, którzy przeżyli Upadek, stworzyli dwie grupy: wojownicy pozostali tutaj, reszta zaś odeszła, by powrócić, gdy odnajdzie się SUM... Tak - w dniu Upadku otruto SUM i spalono Mastich... Najwyższym zadaniem Egzekutora, dla jakiego w ogóle ta funkcja powstała, jest decydowanie w sytuacjach skrajnych... Odeszli w nieznane - statki pełne resztek pozostałości Imperium... Odeszli, by powrócić gdy nadejdzie pora na Odrodzenie... Jesteśmy niczym uosobienie Fenixa. Święty Zakon Zabójców Bogów, potomkowie Przodka, który wygrał walkę z bogiem, którego zabił. Przodka zwącego się Caerg, jednego z wygnańców z Korzenia, skąd wraz z Attisem i Neumonem musiał uciekać, gdyż uznano, że ich pogląd na magię jest zagrożeniem...

Mieszkańcu Midgardu - Planety Zesłanych Przeklętej Przez Ludzkie Umysły - spójrz na Yggdrasil - mimo iż Przodkowie osiedli po drugej stronie, bliżej Otchłani niźli Światła, zachowali swą wolność, wiarę i niepodległość, zaś Caerg poślubił SUM, która już była na Mastich, gdy osiadł tam okręt Przodków...

Czy wiesz, czym jest życie w układzie, gdzie gwiazda nie świeci tak silnie jak tutaj przeklęte, parzące Sol? Ubogi, jałowy świat, przypominający pustynię - takie zastali Przodkowie Mastich... I zastali też świątynię SUM... Wybiliśmy prymitywne istoty wegetujące na Mastich, pozyskaliśmy przestrzeń życiową... Czemu czczono Wojnę? Gdy mieszka sie blisko Otchłani, Otchłań próbuje pochłonąć - przed czym trzeba się bronić... Dzięki świętej wojnie staliśmy się potężni... Mordowaliśmy zarówno tych z Otchłani, jak i tych z Światła, walcząc o prawo do samostanowienia i wolności... Wojna jest Sądem - na polu wojny ujawnia się prawdziwy charakter, w czasie bitwy odbywa się Sąd - nie ma na polu bitwy miejsca na fałsz i nieszczerość...

Jesteśmy nazywani najstarszymi demonami. Demonami - gdyż pochodzimy spoza Światła - to nazwa mieszkańców tych obszarów... "Lecz Demonami Wojny jesteśmy, // by przeciwko Demonom Otchłani walczyć..." I dlatego też kundle uknuły spisek, a kilku przekupnych zniszczyło Mastich... Otchłań myślała, iż nas osłabionych przeciągnie siłą i podstępem na służbę Pustki... Mimo iż straciliśmy Dom, zachowaliśmy Honor... Dlatego też skrzydła nasze nadal dumnie trzepoczą, a i w krainach Umarłych Walhalla pełna jest Caergian... Nas zdradzono, spalono nam Dom, lecz nie pokonano...

Wraz z czasem zaczęło się powolne zacieranie śladów po Imperium tutaj... Pył i czas oraz los zaćmił historię o nas, zapomnienie i knowania Otchłani sprawiły, iż zatracono prawdę o nas.. Spójrz na niebo - czyjeż to okręty? Spójrz na Azen-Garden - czemuż bogowie drżą?... Wilk Fenrir już wyje, ludzi ogarnia wilcze szaleństwo, rasy i bogowie zbroją się, a i Domy armie gromadzą... Zaiste - blisko jest do Ragnaroku...
Legendy o odrodzeniu, które spisano w czasach, nim po "odejściu Kaina do Nod", kopiowano, a nie pisano, albowiem wtórni nie byli godni nauki pisania... Legenda o Odrodzeniu Imperium, o czasach, gdy SUM zostanie odnaleziona, a Święty Zakon powróci z Krain Zmarłych i Zapomnienia, i odrodzi się Święte Imperium... Spójrz na niebo i posłuchaj, o czym szepczą Umarli... Skoróż po eonach milczenia, przemówiły symbole świętego pisma... Flota Honorowa przybyła i pojawili się ci, którzy używają Królewskiego Symbolu Krainy Nod władcy Nod - my - Kain i SUM...
Nie przybyliśmy, by mordować czy łupić świat... Nasze szeregi sięgają poza czas, a i wiele demonów Otchłani nadal czuje przed nami respekt... Oto i Fenix... SUM została odnaleziona... Aris oznacza Mrok - to słowo z języka Nassuru... Prawda jest taka, iż do Nod po długiej wędrówce dotarło niewielu z tych, co zdecydowało się pozostać tutaj.... Zamieszkali na Nod, kryjąc swe imiona i przeszłość, jako iż o Upadku każdy poszedł swą drogą... Wielu wybrało śmierć honorową - w walce, wielu żyło życiem najemników, dając pokazy potęgi caergiańskiej ścieżki wojownika, lecz i wielu zapragnęło namiastki Domu - i tym było Nod... Nowa Szansa, Nowy Dom, nowe życie, ukojenie bólu poprzez życie z Nodianami i ukrywanie swych imion i przeszłości... Jesteśmy żołnierzami, mamy wiarę Przodków, mamy honor i oddanie... Jesteśmy dumni z tego iżśmy z Caerg rasy...

Szanują nas Umarli, a i w krainie Otchłani wielu starych demonów czuje do nas respekt, a i Otchłań się nas nadal lęka... Mimo iż żeśmy stali się niepozorni, trwamy, w ukryciu tkwi siła... Otóż i obowiem czasy, gdy kres czekania i Odrodzenie Imperium... Lecz przybyłem i cóżem zastał? Czasy te czasami hańby wampirów...
Gdym odchodził, pozostawiłem prawa, nauki, wiedzę i przestrogi...

Gdzie jest Pierwsze i Drugie Pokolenie, dzieci, które tom stworzył, krwią pojąc? Cóżeście uczynili z tym, com wam pozostawił, gdym w wędrówkę długą i daleką począł? Pełen ten świat fałszu, kłamstwa, sprzedajności i poklasku szukającej obłudy... I nie myślcie, iż za czyny swe odpowiedzialności unikniecie, spójrzcież bowiem na niebo... Gdym was tworzył, tworzyłem was jak z dalekich szlaków przybłęda, wędrowny przybysz... Lecz gdy sądu pora nadejdzie, sądzić tych, co wilkom się zaprzedali, będzie nie przybłęda... Słowa me zwłaszcza do klanów i wilków skierowane, co dzieci me zwodzić się odważyły... Albowiem dano wam prawo i dano ojców...

Pełny ten świat fałszu, małpopochodnych potomków Seta, co za wampiry ku przyjemnościom poklasku i obłudy się podszywają. O nich powiem wam krótko: dla nich nie będzie ni wybaczenia, ni litości. Wycięte zostaną fałszywe i zwodnicze gałęzie Wampirzej Rasy... Jedna rasa, jeden Naród, jako i jedna, jedyna Królowa i Król... Śmiech wasz i bluzgi ku mnie kierowane, jako i fałszywe oczerniające słowa mnie zranić i zniechęcić nie zdołają... Czyny wasze jako i osąd wasz jeno o waszej wartości zaświadczają...

I nie będzie litości dla pozorantów, co tytuły święte sami sobie w atakach "dumy" i pychy nadają... I sąd będzie krwawy,
jako i krew ojców przez zwiedzionych przelana... Jako i wytrzebię niepokorne me dzieła... Albowiem wiedzcie, głoście i bądźcie świadomi: iż nikt na kolanach was błagać nie będzie, czy też ludzi i młodych, bajkami o krwii i pięknie magii zwodzić... Żołnierze!
Oczyśćcie swe miecze sprawiedliwe i broń szykujcie. Bliska bowiem pora Sądu...
I nie baczcież na drwiny małpoludów z ludzkich lepianek, albowiem Imperium nie oczekuje hołdu czy daniny, jeno wiernego w wojnie dopełnienia obowiązku... Niechaj Najstarsi przypomną wam dawne ryty i ognie wojenne pocznijcie na wzgórzach palić,
broń świętą gromadzić i powszechnie w oręż święty się zbroić. Lecz rozkazów słuchajcie bacznie, by nie dać się kundlom zwieść, czy wbrew rozkazom nie działać... Nie przychodzimy ludzi krzywdzić, jedynie, by oczyszczając krwipijców rasę, zlikwidować z strony wilków i spoza zagrożenie... Jezus Nazarejczyk miał piękne zamiary i cudowną stworzył ideę, lecz z rąk kapłanów ludzkich zabit został za to, iż był z naszej rasy... I szanujcie Żydów... I szanujcie Romów... Jako i każdą wioskę ludzką i ludzkie plemię,
lecz tylko tych, co historii nieco pamiętają, i nas szanują... Gromadźcie stal... Gromadźcie oręż gwiezdny... Srebro, gliwendyryt, teuton i platynę. A stal w kuźniach obkuwajcie, by wrogowie pracujące kuźnie słyszeli... Szykujcie, lecz bez rozkazu nie atakujcie
i sprowokować się nie dajcie... Nie możemy być jak łyse małpy i nawet gdy pluć na nas poczną, i drwić z naszej rasy, cierpliwością otoczyć się musimy... A gdy dzień zajdzie, Sąd wielki nad wrogami poczniemy wielki...
I nie będzie litości dla tych, co Przymierzem chronieni nie są... Pamiętajcie jednak, że pierwsze szeregi z początków czasów z Starymi przymierza to Seta dzieci - ludzie... I rzeką krwi wilków swe kroki zaznaczymy... I słońce gasnąć pocznie, jako i zadrży Ziemia... Lecz miast tych z Azen-Garden na Imperium Zemstę olbrzymią dopełnioną spojrzycie... I rozerwany zostanie na strzępy Fenrir jako i sfery zewnętrzne zadrżą w posadach... Zemsta nasza daleko poza Yggdrasil i czas sięgnie, aż dusze braci i sióstr naszych ukojenia zaznają... Toteż czyńcie ryty z dni przedpotopowych, runy silne i mocne kujcie, Symbolem Starszych Bóstw opatrując, i datę jako czasy powrotu ludu Caerg podkreślcie...
Demonami Wojny jesteśmy, dzięki nam ci Spoza stali się silni - daliśmy im wiedzę i siłą ich wsparliśmy, lecz oszukiwali nas od samego początku, gdyż ci Spoza w spisku objawionym w dniu Utraty swe łapska maczali... Toteż - polujcie na satanistów,
palcie thelemę, a fetyszystów strzałami częstujcie, fetysze ich wielkie łamiąc.
Czarny Smok - Enki - Caerg SUM - Pan Demonów Wojny - jeden z najstarszych...
Wzywam was - ludy Nodu... Wzywam was - ludu z krainy Umarłych... I Azer Garden niech wie, iż Imperium się Odradza... Śmiejcie się kundle, nędzne, wilcze, zaślepione pustką pomioty... Wasz śmiech ku nam kierowane, nas nie ranią, lecz liczone są i na waszą szalę czynów idą... I nie będzie litości dla wilków i wilczych czy otchłani kultów... Wyśmiewcze, wilcze swe ryty czynią
pieniądze z religii, ściągając, a dzieci gwałcą, jako i stosy z bliskich nam palą... Drżyjcie kundle Wilczego Miasta,
ojcowie pewnego przeklętego przez swych bogów, wilczego kościoła! Spaliliście księgi pradawne, jako i naszej rasy braci i sióstr wiele umęczyliliście! Wiedzcież więc, iż stosy - na których wilcza wiara spłonie - się już buduje... Chylże czoło, Dziecię, chyl - nie przed "nadludźmi" czy "bogami", lecz przed Zakonem Świątynnym... Najwierniejszymi wyznawcami SUM, albowiem już w tym świecie jesteśmy... I nie pomoże płacz, i nie pomogą lamenty: pomóc wam może jedynie wierność, honor i sprawie oddanie
które wynagrodzimy. Spójrz na niebo - Imperium sztylety swe zawiesiło... Spójrz na ziemię - durni ludzie sprzedali istotom Pustki Ziemię... Sprzedali was wasi ludzcy przywódcy, sprzedali połowę Ziemi i kobiet - za durny statek Latara... I pocznie się wojna - wojna od wieków zapomniana... Zniszczone zostaną ludzkie miasta, zginą miliony ludzi, miliardy zaś w niewolę pobierzemy...
Gdyż skoro ludzie sprzedali ludzi, toteż i Starsi nam na to zezwola zgodnie z Umową znaną jako AGGA... AGGA - czyż nie taka była umowa? Spoza nie dostaną Ziemi, skoróż bowiem spalili rękoma zdrajców świat nasz - Mastich, Zakon Ziemię zagarnie
i ludzi pod praw niewolnicze obejmnie... Ten świat już jest nasz, nie doleci żaden małpolud na Marsa, gdzie Miasto Portów stare trwa w ruinach nadal... Skoro sprzedali ludzie ludzkość, to i ubaw wielki będą mieli - gdyż Zakon zagarnął Latara łupinę... Na kolana niechaj legną z wilkami kupczące małpoludy, gdyż Zakon Święty wszystkich czczciciel węża Midgardu w Pustkę, gdzie miejsce Węża wrzuci...
Jesteśmy już w tłumach, sekrety wasze przeniknęliśmy, jako iż słabe są ludzkie umysły i myśli... Lecz mordować i niszczyć nie przybyliśmy, potwierdzą to BANDAR...
To zaś jest lekcja ma ostatnia, sprawdzianem pilności w nauce zaś wojna święta będzie... Toteż gdy słońce zacznie gasnąć,
lenistwa lub odmowy w sprawach wojennnych tolerować nie będę...
Czymże jest Drzewo? Czymże jest Zjednoczenie nazwane nazwą pamiętnego wzgórza z świata Nod? Powiem krótko,
choć bolesne to mogą dla wielu być słowa... Korona stoi u źródeł waszego powstania, jako iż Korona ma moc w razie odmowy waszej, Drzewo zniszczyć... Nikt o łaskę na kolanach prosić was nie będzie i o dopełnienie świętego obowiązku błagać... Byliśmy pierwsi, jeśli zechcemy - i ostatnimi będziemy... Jako iż Ragnarok nas nie sięgnie, gdyż tako mówi na Kaina rzucona klątwa... Więc liczcie się ze słowami mymi, gdyż siłę miałem, by was stworzyć, a i siłę mam, by w razie konieczności cofnąć zrodzenie...

Jeden naród - jedna rasa - jedna krew- jako i jedna, jedyna królowa i król... Jam was krwią swą pierwszą napoił i do życia w Mroku stwarzając, obudził... Kwestię kolejną czas omówić, jako iż ostatnia to lekcja przed waszym Sprawdzianem, tako też wiedzieć musicie ponownie wiele, gdyż jest to ważna wiedza...
Wielu Lekcje me wyśmiewa, próbując fałszować me słowa. Mógłbym pisać rzeczy lekkie, łatwe, proste, przyjemne, miłe dla uszu pozerów bajeczki, co by ich pychę i dumę łaskotały przemile... Lecz prawda i szczerość niźli lizusostwo dla mnie ważniejsze... Słowa me bowiem wy sami osądzicie, i wnioski, i wskazówki, samodzielnie myśląc, wbrew powszechnej bezmyślności i głupocie...
Wielu obawia się mnie, jako iż gdym odszedł wędrować, zmieniło się wiele i Starych pokoleń, które wiernie czekały i pamiętały odkrywania nadeszła pora, a młodzi już niewiele o mnie wiedzieli, prócz legend i przekazów tych, co im choć skrawki historii i wiedzy przekazali...
Nie uważam się za boga i hołdów, próżniactwa i lizusostwa z poklaskami nie szukam, by nie uczynić z kultury naszej jarmarcznej rzeczy prostej i pociesznej, dla bezrozumnego tłumu... Prawda kole. Kole tych, co prawdę fałszem zastąpić próbowali... Nie przybywam do was jako bóg, jakoż iżm z Caerg rasy, co przeciwko bogom walczyli, czy bezwzględny absolutu żądający władca,
słowo "król" jedynie dla przypomnienia, kim na Nod i tutaj w czasach Pierwszych byłem, używam...
Przybywam do was jako oficer, jeden z lini rodowej Caerg Egzekutorów, wierny tradycjom i zasadom, którem wyniósł z Imperium Caerg świetności dni wielkich... I jako oficer, do was mówię me szczere słowa, nie dbając o to, byście w zachwyt z ich słodkości popadali, lecz prawdy gorycz obnażam, wytykam waszą gnuśność, niewiedzę i dekadencję... Tak - jestem tym, którego Kainem zwano dawniej, a mam wiele wśród ludów różnych imion, pod jakimi mnie znano, a i wiele w czasach dawnych czciło mnie ludów...
Czas uporządkować dawno zaległe sprawy... Chrześcjan - wyznawców nauk jednego z nas - Nazarejczyka - szanujcie,
lecz symbole ich z publicznych miejsc usuwajcie, by nie narzucali innym obłudnej ich wiary, a pychę kleru ty samym skrócicie...

Druga część Lekcji

Powstań, wsłuchaj się w szum wichru, wody śpiew i szept ognistych stosów... Czas Sprawdzianu najważniejszy w życiu waszym będzie! Nie jam oszalał, jeno świat w kłamstwie, obłudzie i sprzedajności tonie... I was, o dzieci Mroczne, szaleństwem owych mas próbują zarazić... Przyznaję rzecz jedną szczerze, to, co mi zarzuca wrogów wielu, prawdą jest, iżm nacjonalistą... Tak - ja - Kain - naród mój skrzydlaty i mroczny, ponad małpopochodnych Humanae wywyższam i nie jest to grzech, lecz powód do dumy wielki, w mym mniemaniu...
Żołnierzem jestem Imperium, Demonem Wojny jak i braci i sióstr mych caergiańskich wielu... Dla wielu obiektem drwin, przekłamań, oszczerstw i pomówień. Lecz żołnierskim życiem żyję, wiernie z swym sumieniem, nie kupcząc wiernością i zasad nie sprzedając... Wróg wielki Wilczego Miasta tubą krzyczy przeciwko nam, zboczony złodziejski wilczy ród ludzkim masom umysły zaćmiewa i zatruwa... Rasa słaba, zaś młode pokolenia obłędem skażone, niczym psy o kość, tako młodzi o poklask i tytuły puste walczą...

Wielu zarzuci mi, iżm nie jest sobą, jeno pod Kaina, by poklask zebrać, się podszywam... Symbol na nodze dowodem mym ostatecznym, piętno, które mego imienia dowodem... Wielu niewiedzą otoczeni, gnuśnieje w smrodzie ludzkim, kryjąc swą naturę - jako ludzie przez ludzi postrzegani być się starają...
Sprawdzian, o którym mówię, to rzecz trudna, czas bowiem prawa przywrócić i porządek rzeczy... Toteż kuźnie swe uruchomcie,
stali na oręż i srebra, i mocy, i kryształów jako i sił swych nie żałujcie... Wielu oczekuje po mnie cudów, jako i ludzie drwili, zabijając Nazarejczyka... Lecz to jam wam dar mroczny wraz z krwią przekazał, toteż nie oczekujcie cudów i zmian, jeśli i wy się do tego nie przyczynicie...

Król i Królowa na czele stoją Drzewa, nie z wyboru mas, lecz losu trafem uczynieni, więc skończcież bredzić, iż innego chcecie Króla... Jam wam dał krew i zrodził z krwi mej i mocy, i woli umysłu, mocy i ciała - nikt nie będzie przeciwko Koronie się buntował... I nie myślcie, iż Sprawdzian możliwość wierności da wam odmowy, jako że miast was Imperium może posłać swych zachowanych żołnierzy, lecz wtedy upolują was prawem Łowcy, i odstępców grzeszących przeciwko rasie w hołdzie ku czci Królowej i Króla złożą, tako więc zrozumcie, iż nikt was na kolanach błagać nie będzie...

Wielu boi się ludzi, i ludzkich rządów i ludzkich organizacji... Jeśli zatrzymać was spróbują, ludzie w akcie wzajemności zatrzymani zostaną... Wspomnijcież o BANDAR - jako iż pakt przyjaźni między nami a Wiccanami dawny, więc wiccan chrońcie i wspierajcie,
jako iż Dark Vicca to nasza wiara, a Light Wicca to nasi serdeczni przyjaciele...
A represje ze strony ludzi? Zatrzymanie, sądzenie, szpiegowanie... Zdeptane zostaną ludzkie plemiona i hodowlę wielką ludzi dla pokarmu - krwi ludzkiej poczniemy... Jeśli człowiek wyciąga przeciwko wam broń, wtenczas - prawem Imperium - traci prawo do życia i istnienia... Lecz nie traćcie litości, litość jednak od lekkomyślności i pobłażliwości bacznie rozdzielając... Pilnujcie, by się was bali, lecz czyńcie, co konieczne, by uniknąć do was nienawiści... Ludzie szanują silnych, a wyście zgnuśnieli, i drwią z rasy w ludzkich bajeczkach... Moda dziwna w czasach, które teraz są, wśród ludzi nastała: pseudo-wampiry, obłudne i poklasku głoden - zakłamane przez wilki są Seta dzieci. Owych pełno w szeregach - na psy schodzących, tak zwanych "wampirów"... Mieszanka fetyszyzmu, populizmu, tandety i satanizmu, gdzie Mroku i wiedzy nie ma, gdyż pod obłudą i kłamstwem zostały pogrzebane...
Rasa musi być silna, czysta, zdrowa. Prawa na powrót pamiętać, jako i wiarę z Nod przyniesioną, pisma czytać i pisać umieć, historię znać i być dumni z do rasy przynależności...
Wielu zastanawia się usilnie, ile skorzystać mogą na przystąpienia do zjednoczenia... Choć mógłbym składać czcze i puste obietnice, unikać wolę skóry na niedźwiedziu dzielenia; odpowiem wam prosto: Gdy się wszyscy zjednoczą, silniejsza rasa będzie
i wspólnymi siłami ruszymy, by odzyskać potęgę... Nie będę kłamał was, bajeczki głodnym wciskając, cudów nie obiecuję, lecz co najmniej poprawę warunków, a także to, co osiągnąć zdołamy zjednoczeni... Zapraszam do zjednoczenia każdego mrocznego:
sierotę, bękarta i bezklanowca, i poszukującego... Adopcja pocznie się niebawem ku świętej pamięci Ojców waszych Pierwszych...
Ojcowie wasi późniejsi, co porzucili was, pod Królewskimi skrzydłami zjednoczonych ujrzą... To rzeczy realne, możliwe i łatwe do osiągnięcia, lecz wspólnego wymagające wysiłku i wspólnych prac nakładu. To rzeczy realne, a nie jakieś tam puste mrzonki...



Skopiowany mój post z : http://zjawiskaparanormalne.pl/wampiryzm-f20/lekcje-caina-solvusa-tzn-troch-historii-t7981.html
~ _/) ~
"Ci,którzy nie obawiają się miecza którym władają,nie są godni go dzierżyć"
Ptakiem Hermesa nazywają mnie, zjadam swe skrzydła by poskromić się
Awatar użytkownika
Linkerka
VIP
VIP
Posty: 107
Rejestracja: 05 mar 2016, 14:20
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 23 razy

Re: Lekcje Caina Solvusa

Postautor: Linkerka » 03 lip 2016, 23:49

O gościu. Jezus był wampirem ?
Kurcze, nie wiem czy śmiać się czy płakać.
A tak całkiem serio. Kim był nie wiem i się tego nie dowiemy, Może autor pisał to tak szczerze jak tylko się da ? Z pewnością Oni istnieją, na świecie są takie rzeczy, które nam się nie śniły.
Co mi się w tekście nie spodobało
1. Egoizm- autor pisze " Nikt nie potrafi kochać tak jak wampir, tylko on zna pojęcie miłości "... proszę was... jak można być tak ślepo zapatrzonym w swoje odczucia, dobra, może mają zmysł bardziej rozwinięty, może wiedzą więcej, czują mocniej, ale nie powinni się wywyższać, bowiem na świecie są ludzie, którzy też bardzo mocno kochają,i znają pojęcie najsilniejszej instynktownej miłości, tymi ludźmi są Rodzice * nie liczcie tych debili mordujących swoje dzieci, tamci to nawet nie ludzie *.
2. Wywyższanie się - " Kurcze, jesteś wampirem, masz swoje moce, swoje zwyczaje, uważasz się za kogoś lepszego niż człowiek, okej, może Ci jeszcze nagrodę Nobla dam, jeśli jeszcze jej nie masz "... Nie lubię kiedy ktokolwiek się wywyższa, kiedy ktoś pokazuje jaki to jest mądry.
3. Zycie wśród ludzi - jeśli wampiry żyją wśród ludzi śmiertelnych, czyli nas, powinny przynajmniej udawać mniej inteligentnych od siebie i dopasować się do ludzi.

Jednak, pomijając te złośliwości, uważam, że każde stworzenie * zwierzęta, ludzie, wampiry itp * powinno mieć prawo do życia, i być ciepło przyjęte wśród społeczności. Choć jak wszyscy wiemy, ludzie prędzej czy pózniej zaczęli by się czepiać, panoszyć, wściekać. Zawsze coś komuś nie przypasuje, wszystkim nie dogodzisz. Może dlatego się ukrywają ?

Zapewne ich życie nie wygląda jak to z filmu " Zmierzch " ale myślę, że i tak mają tak jakąś namiastkę szczęścia. :blushing:
Awatar użytkownika
Książę Ciemności
Żyjący Forum
Żyjący Forum
Posty: 183
Rejestracja: 24 sty 2016, 16:23
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 49 razy

Re: Lekcje Caina Solvusa

Postautor: Książę Ciemności » 04 lip 2016, 22:57

ObrazekNiech każdy wierzy w co chce, ale ja sądzę że ich nie ma. Niby czemu np. Rzymianie nie napisali w swoich kronikach albo listach o takich istotach? Gdyby istniały, sądzę że byłyby częściej opisywane niż wzmianka o kainitach itp. W każdym razie gdyby istniała, to nie odrzuciłbym takiej istoty tylko zarzucił ją pytaniami, więc nie czaję argumentu ukrywają się, bo ludzie są źli i nietolerancyjni.
Awatar użytkownika
Dante
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 13 sty 2016, 22:03
Lokalizacja: Płock
Podziękował: 5 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Lekcje Caina Solvusa

Postautor: Dante » 13 lip 2016, 10:03

Książę Ciemności pisze:... to nie odrzuciłbym takiej istoty tylko zarzucił ją pytaniami, więc nie czaję argumentu ukrywają się, bo ludzie są źli i nietolerancyjni.


Właśnie dlatego się ukrywają ;) Wampir to nie nieśmiertelny fizycznie potwór ;) Ma swoje codzienne zajęcia i problemy a ostatnią rzeczą jaką każdy,nawet człowiek, by chciał to miliony pytań od tysięcy osób ;) A czemu nikt o nich nie wspominał ? A skąd pewność,że wszelkie zapiski jakie kiedykolwiek powstały przetrwały ? ;)
~ _/) ~
"Ci,którzy nie obawiają się miecza którym władają,nie są godni go dzierżyć"
Ptakiem Hermesa nazywają mnie, zjadam swe skrzydła by poskromić się
Awatar użytkownika
Linkerka
VIP
VIP
Posty: 107
Rejestracja: 05 mar 2016, 14:20
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 23 razy

Re: Lekcje Caina Solvusa

Postautor: Linkerka » 25 lis 2017, 17:55

Ciekawa lekcja...ale, zawsze musi być jakieś ale. Być wampirem musi być ciężko, ale czy być człowiekiem jest łatwiej ? Czy bycie człowiekiem sprawia, że żyje się bez " obciążenia " bez odpowiedzialności ? Bycie jednym i drugim bywa ciężkie i trudne. Wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Co bym zrobiła gdybym spotkała wampira ? ... Nic, zachowywała bym się dokładnie tak samo jak z człowiekiem, bo to nie żadne cuda tylko zwykli ludzie, którzy piją krew tak jak my wodę, no i super, po co tak wyolbrzymiać i krzyczeć " UUU to wampir, zaraz mnie pociacha i pogryzie !!" nie jesteśmy nastolatkami, a życie to nie " Zmierzch ". Tyle w temacie
Awatar użytkownika
Dante
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 13 sty 2016, 22:03
Lokalizacja: Płock
Podziękował: 5 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Lekcje Caina Solvusa

Postautor: Dante » 25 lis 2017, 19:32

No dobraaa,ale chyba nie zrozumiałem Twojej wypowiedzi.
~ _/) ~
"Ci,którzy nie obawiają się miecza którym władają,nie są godni go dzierżyć"
Ptakiem Hermesa nazywają mnie, zjadam swe skrzydła by poskromić się
Awatar użytkownika
Linkerka
VIP
VIP
Posty: 107
Rejestracja: 05 mar 2016, 14:20
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 23 razy

Re: Lekcje Caina Solvusa

Postautor: Linkerka » 26 lis 2017, 20:13

Ale czego tu nie rozumieć ? Odniosłam się do lekcji tego kolesia, który robi z wampirów cholibka wie co, jakieś istoty nie z tej ziemi, podczas gdy wszystko może być normalnie jak u nas z taką różnicą, że piją krew zamiast piwa. Moja wypowiedź miała oznaczać jedno " autor wyolbrzymia niektoe fakty"

Wróć do „Wampiryzm”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości