Romans z diabłem

Demony i złośliwe byty.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
Risto
Administrator
Administrator
Posty: 146
Rejestracja: 10 sty 2016, 9:37
Lokalizacja: Biała Podlaska
Podziękował: 167 razy
Podziękowano: 24 razy
Kontaktowanie:

Romans z diabłem

Postautor: Risto » 12 lis 2017, 16:57

Sprawa dotyczyła rodziny Beckfordów z Vermont, a wszystko zaczęło się przez nierozwagę i łatwowierność córki Vicky w latach 70-tych.

Warrenowie, którzy brali czynny udział w sprawie udokumentowali ten przypadek jako najgorszego rodzaju atak diaboliczny.

Biorąc pod uwagę wiek Vicky, pragnienie nawiązania kontaktu z duchem było zrozumiałe. Czuła się znudzona i samotna, dlatego szukała rozrywki. Surowa i religijna rodzina nie dawała zbyt wiele swobody dziewczynie i jej piętnastoletniemu bratu Ericowi. Ciągle zamyślona nastolatka miała niewielu przyjaciół, więc zamknęła się w sobie. Pewnego wieczoru, sfrustrowana bezradnością, postanowiła poszukać towarzystwa w innym wymiarze za pomocą tabliczki ouija. Kiedy wszyscy poszli spać, położyła tę „magiczną mówiącą tablicę” na podłodze, a na niej palce, i zaczęła zadawać pytania.
Odpowiedź nadeszła szybko, a tajemniczy byt dążył do jak najbliższej relacji z dziewczyną. Prawił jej komplementy na jakie nie mogła liczyć od swoich znajomych. Sam przedstawiał się jako nastolatek, który zmarł kilkanaście lat wcześniej.
Naiwnie, niczego nie podejrzewając, Vicky opowiedziała "przyjacielowi" o sobie i swoich uczuciach. W zamian duch, za pomocą tablicy, podzielił się z nią podobnymi "zwierzeniami". Dzielił się z nią informacjami na temat jej najbliższej przyszłości. Wykupił jej zaufanie. W późniejszym czasie sprawdziła się nawet data narodzin jej pierwszego dziecka.

Czas mijał, a Vicky była coraz bardziej zauroczona duchem poznanym dzięki tabliczce ouija. Uważała go nawet za swojego chłopaka. Duch jedyne czego jej odmówił to zdradzenia swojego imienia. Wyjawił, że to go zmusi do powrotu do mgieł. Punktem zwrotnym w ich kontaktach stała się prośba by byt ukazał się dziewczynie. To było jak oświadczenie zgody na przejście pomiędzy światami.

Kolejnego dnia zaczął się dramat nie tylko Vicky, ale i całej rodziny. Zaczęło się od przebitych opon. Początkowo ojciec dziewczyny szukał winy w chuliganach. Z biegiem czasu aktywność się nasilała. Przenoszone były ciężkie przedmioty jak lodówka czy łóżko. Zdemolowane zostało łóżko tak żeby przykrywało wiszący na ścianie krzyż. W późniejszym etapie bluźnierstwa na ścianach. Słyszalne stało się drapanie w ścianę i zwierzęce okrzyki.

Starania ojca rodziny doprowadziły ich do Warrenów, przy których aktywność ani trochę nie ustawała. Próbowali zidentyfikować przyczynę zjawisk pytając o różne sprawy:
  1. Czy ktoś z was wie, co mogło wywołać ten problem w domu?
  2. Kiedy po raz pierwszy zdarzyło się coś niezwykłego?
  3. Czy w sąsiedztwie lub najbliższej rodzinie ostatnio ktoś umarł – może ktoś, z kim nie byliście w dobrych stosunkach?
  4. Czy ktoś z członków rodziny leczy się u psychiatry?
  5. Czy kupowaliście jakieś antyki lub używane meble, na przykład na wyprzedaży garażowej, zanim zaczęło się to nękanie?
  6. Czy ktoś kupił lub dostał jakiś niezwykły podarunek lub figurkę z zagranicy? Rzeźby? Laleczkę voodoo? Albo obraz przedstawiający jakieś bóstwo innej religii?
  7. Czy interesujecie się okultyzmem dla rozrywki? Czy chodzicie na spotkania grup rozszerzających
    świadomość?
  8. Czy ktoś z was kupował lub pożyczał z biblioteki książki na temat satanizmu lub czarów?
  9. Czy według waszej wiedzy w tym domu odbył się kiedykolwiek seans spirytystyczny – nawet wiele lat temu?
  10. Czy ktokolwiek z waszych znajomych interesuje się okultyzmem, odprawia jakieś rytuały albo zajmuje się magią ceremonialną?
  11. Czy ktoś tu używał tablicy ouija albo psychografu?

Seria pytań zmusiła Vicky do przyznania się. Warrenowie wystąpili do kapłanów katolickich z prośbami o interwencję i egzorcyzm. Ksiądz który miał przebywać z rodziną do czasu egzorcyzmu był nękany szeptami i groźbami. Po kilku dniach opuścił dom.

Ed Warren próbował zidentyfikować rodzaj siły demonicznej i zmusić byt do ujawnienia tożsamości. W odpowiedzi syn rodziny zaczał lewitować pół metra nad ziemią i został rzucony o ścianę. Ed otrzymał znak, o który prosił. Tu rzeczywiście działały demoniczne siły.

Następowało wyczerpanie psychiczne i fizyczne. Duch pobudza jakieś konkretne uczucie – na przykład przygnębienie. Jeżeli człowiek odpowiada na ten impuls, duch powtarza go znowu i znowu. Jeśli dana osoba ciągle reaguje, w końcu ta emocja będzie wzmacniania tak często i tak silnie, aż pewnego dnia nastąpi załamanie lub katastrofa. Tak też było.

Pewnego dnia diabeł ukazał się pod postacią starej kobiety. Warrenowie zidentyfikowali jednak że to tylko próba zmylenia i podstęp. Wycofanie się oznaczałoby sukces diabła i po prostu danie zielonego światła, by demony zabiły, opętały lub nękały Beckfordów.

Przeprowadzony egzorcyzm ostatecznie wypędził zło. W czasie egzorcyzmu diabeł ukazał się dwukrotnie. Najpierw przy kominku, a później przy podłodze. Ta istota miała kopyta i ogon. W tej samej chwili w pokoju zapanował niemal mróz, a w powietrzu rozszedł się mdlący fetor gnijącego mięsa.

Źródło: Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren, Gerald Brittle

W książce znajdują się zdjęcia zniszczeń niemożliwych do uczynienia siłą ludzkich mięśni
Załączniki
f04.JPG
Lampa w pokoju wypoczynkowym unosisię w powietrzu.
f04.JPG (84.31 KiB) Przejrzano 228 razy
f03.JPG
Lewitująca w piwnicy butelka coca-coli
f03.JPG (84.63 KiB) Przejrzano 228 razy
f02.JPG
Nadnaturalne istoty mogą manipulować środowiskiem fizycznym w celu sterroryzowania swoich ofiar. Na zdjęciu widać kuchenny stół, który
się przewrócił na oczach Warrenów
f02.JPG (79.58 KiB) Przejrzano 228 razy
f01.JPG
Wygięty słup energetyczny
f01.JPG (66.1 KiB) Przejrzano 228 razy
Awatar użytkownika
Ona89
Administrator
Administrator
Posty: 177
Rejestracja: 08 mar 2016, 18:04
Podziękował: 163 razy
Podziękowano: 65 razy

Re: Romans z diabłem

Postautor: Ona89 » 12 lis 2017, 20:55

Ciekawy artykul o intrygujacym tytule :)zauwazylam,ze Ci Panstwo sa dosc popolarni i w opisach wlasnych przezyc bardzo skuteczni.Zastanawiam sie jezeli chodzi o ta historie czemu punktem zapalnym mialo byc ukazanie sie.Oraz dlaczego wciaz nastolatki popelniaja te same bledy mimo,ze wszedzie bebdni sie o tym nie uzywac tej tabliczki.Takie ot przemyslenia. :) Pozdrawiam Ona89
Obrazek
Awatar użytkownika
Risto
Administrator
Administrator
Posty: 146
Rejestracja: 10 sty 2016, 9:37
Lokalizacja: Biała Podlaska
Podziękował: 167 razy
Podziękowano: 24 razy
Kontaktowanie:

Re: Romans z diabłem

Postautor: Risto » 12 lis 2017, 21:01

Wydaje mi sie, że punktem krytycznym jest tutaj to że szatan zyskuje nad nami władzę i realny wpływ dopiero w momencie gdy mu na to sie pozwala. Zyskał zaufanie dziewczyny i uległa mu. Oficjalnie go zaprosiła do swojego świata.
Awatar użytkownika
Nox
Nowy
Nowy
Posty: 12
Rejestracja: 31 paź 2017, 14:49
Podziękowano: 9 razy

Re: Romans z diabłem

Postautor: Nox » 13 lis 2017, 0:29

Teraz w czasach tak wielkiej aktywności złych mocy i bez tabliczek łatwo takie połączenie nawiązać, Ona89 (o ile miałaś na myśli obecne lata również:) Diabeł jest już wszechobecny wszędzie, pod przeróżną postacią (a może zawsze był, tylko wcześniej lepiej się z tym krył) i tak jak Risto zauważył wystarczy tylko okazać słabość i zaraz to wykorzystuje...
Awatar użytkownika
Dante
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 13 sty 2016, 22:03
Lokalizacja: Płock
Podziękował: 5 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Romans z diabłem

Postautor: Dante » 13 lis 2017, 16:22

Ludzie mają nad demonami jedną znaczącą przewagę, to NASZA rzeczywistość przez co tylko my możemy je tu wpuścić i póki nie pozwolimy by wykorzystały naszą energię do przejścia przez przysłowiowe drzwi to my jesteśmy na wygranej pozycji. Jednak szerzący się debilizm wśród młodzieży i poczucie niezniszczalności daje nam,a raczej demonom, nie drzwi a wręcz łuk tryumfalny...
~ _/) ~
"Ci,którzy nie obawiają się miecza którym władają,nie są godni go dzierżyć"
Ptakiem Hermesa nazywają mnie, zjadam swe skrzydła by poskromić się
kaplanka
VIP
VIP
Posty: 78
Rejestracja: 17 sty 2016, 14:18
Podziękował: 21 razy
Podziękowano: 30 razy

Re: Romans z diabłem

Postautor: kaplanka » 16 lis 2017, 8:30

do tabliczki quija trzeba mieć czyste intencje.pezestrzegac jej zasad.przede wszystkim o czym ja mówię zawsze nie używamy rzeczy których nie znamy i nie potrafimy nad nimi zapanować.wiem coś o tym z własnego doświadczenia.z tym ze u mnie no cóż miałam szczęście ze trafiłam na cudownych ludzi którzy pomogli mi odnaleźć siebie i swoją ścieżkę bez brniecia w różne dziwne m9ce rządzące ciemnosciami.zastanowmy się czasem czy warto zababrac sobie życie przez głupia ciekawość.uwazam ze nie ale każdy ma wolną wole
miłość jest piękna nawet w późnym wieku

Wróć do „Demonologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości